realme GT - test nowego zabójcy flagowców

realme GT - test nowego zabójcy flagowców

realme GT - Oprogramowanie, audio i bateria

Software

Podobnie jak recenzowane przez nas wcześniej realme 8 i realme 8 5G, model GT również pracuje pod kontrolą Androida 11 z nakładką interfejsu użytkownika (UI 2.0). Nie będę się więc powtarzać i zainteresowanych odeślę do odpowiedniego tekstu, a tu dodam tylko, że osobiście bardzo lubię korzystać z tego oprogramowania, bo jest lekkie i intuicyjne (przesiadka z nakładek innych producentów nie sprawia żadnych problemów), a przy tym wygląda nowocześnie i pozwala na bardzo szeroki zakres personalizacji.

Test realme GT, czyli nowy zabójca flagowców w akcji

Audio i łączność

Kiedy reklamujemy produkt jako prawdziwego zabójcę flagowców, nie możemy sobie pozwolić na to, żeby zawodził w jakimkolwiek elemencie, a już na pewno nie w tak podstawowych zastosowaniach jak prowadzenie rozmów. realme doskonale zdaje sobie z tego sprawę, więc zarówno mikrofon, jak i głośnik działają bez zarzutu - obie strony dobrze się rozumieją i wyraźnie słyszą. Tak jak wspomnieliśmy na wstępie, realme GT ma też dodatkowy mikrofon wykorzystywany podczas nagrywania wideo oraz głośnik multimedialny, który działa w stereo razem z głośnikiem do rozmów (wsparcie dla Dolby Atmos i dźwięki Hi-Res). W efekcie możemy więc liczyć na dźwięk lepszej jakości niż to zwykle bywa w smartfonach z tej półki cenowej - przynajmniej jeśli nie przekraczamy jakichś 75% głośności, bo później pojawiają się dość duże zniekształcenia i zaczyna być nieprzyjemnie - choć standardowo ze zbyt małą ilością basów. Spokojnie możemy jednak oglądać filmy na YouTube czy seriale na Netflixie, jeśli akurat nie mamy lub nie chcemy używać słuchawek. Te ostatnie podłączymy zaś nie tylko przez USB typu C, ale i gniazdo 3,5 mm jack, bo producent wciąż z niego korzysta.

Oczywiście mamy też działającą bez zarzutu łączność bezprzewodową Bluetooth 5.2, więc w grę wchodzą wszystkie słuchawki, głośniki, zegarki, opaski i inne podobne akcesoria, z którymi smartfon bardzo szybko się paruje. realme zadbało również o dualSIM, NFC, nawigację (GPS, GLONASS, BEIDOU, GALILEO, QZSS), obsługę WiFi aż do standardu WiFi 6E (802.11 a/b/g/n/ac/ax) i łączność 5G, której implementacja w naszym kraju idzie bardzo sprawnie, więc coraz więcej użytkowników może korzystać z jej zalet (telefon obsługuje również technologię dwukanałowej akceleracji sieci, czyli WiFi i 5G działają wspólnie, aby poprawić szybkość i stabilność połączenia internetowego). Jeśli zaś chodzi o wyniki uzyskiwane przy pomocy 5G w mojej okolicy, to wygląda to następująco:

Test realme GT, czyli nowy zabójca flagowców w akcji

Bateria

Pod maską realme GT znalazła się pojemna bateria 4500 mAh, dzięki której możemy dość swobodnie korzystać ze wszystkich zalet smartfona. Oczywiście, jeśli będziemy bardzo intensywnie użytkować urządzenie (a jego możliwości do tego zachęcają), to codzienne ładowanie nas nie minie, ale przy typowych codziennych aktywnościach 2 dni nie stanowią żadnego problemu, a przy trybie ciemnym i rezygnacji z odświeżania 120 Hz nawet nieco więcej, choć tego ostatniego trochę szkoda. Szczególnie że ładowanie smartfona to żaden problem, bo ten wspiera szybkie ładowanie SuperDart Charge 65 W, które potrzebuje dosłownie 35 minut, żeby naładować akumulator od 0 do 100%. Oznacza to, że już po kilku minutach mamy dość energii, by realme GT działało długie godziny - nie mamy wprawdzie ładowania bezprzewodowego, ale jest zwrotne do ładowania innych urządzeń (2.5W), więc jak na smartfon za maksymalnie 2500 PLN jest lepiej niż dobrze.

Test realme GT, czyli nowy zabójca flagowców w akcji

Pokaż / Dodaj komentarze do: realme GT - test nowego zabójcy flagowców

 0