Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

Opakowanie i akcesoria

Znane porzekadło głosi, że książki po okładce oceniać nie należy, ale w tym przypadku grzechem byłoby opakowanie przemilczeć. Stylistyka pudełka jaka jest, każdy widzi - niemalże całkowicie granatowy kartonik zdobią tylko pojedyncze logotypy i umieszczona na odwrocie specyfikacja techniczna telefonu. Nic nadzwyczajnego, prawda? Za to warto bliżej przyjrzeć się zawartości kartonika, bo ta jest naprawdę godna pochwały. Obok telefonu w pudełku znajdziemy: kabel USB typu C o długości około 85 cm, mocną ładowarkę 2 A, kluczyk do tacki na karty SIM, dokanałowy zestaw słuchawkowy ZenEar Pro Hi-Res z zestawem wymiennych końcówek dousznych, świetnie dopasowane silikonowe etui i dokumentację. Tak, producent fabrycznie zapewnia ochronne plecki na telefon, co jest o tyle ważne, że takie akcesoria są w przypadku słuchawek mniej rozpowszechnionych marek niekiedy dość ciężkie do nabycia. Tutaj tego problemu nie będzie. Cieszy też bardzo dobra, pomimo nie najbardziej zachęcającego wyglądu, jakość załączonych słuchawek. O tym jednak więcej informacji znajdziecie z rozdziale poświęconym podsystemowi audio.

Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

Wygląd zewnętrzny, budowa

Sam smartfon, jak już zdążyłem zasugerować we wstępie, jest czymś na kształt modelowej realizacji aktualnych trendów, przez co wyglądem mocno nawiązuje do iPhone'a X. Ciężko zatem mówić o jakiejś szczególnej oryginalności projektu, zwłaszcza zważywszy na wysyp dziesiątek podobnych sprzętów, ale to bynajmniej nie oznacza, że ZenFone 5 nie może się podobać. Wprost przeciwnie - moim zdaniem jest to jeden z najładniejszych telefonów na rynku. Urządzenie zbudowano na aluminiowej ramce, niemal w całości ze szkła. Wprawdzie terminu 2,5 D używa się głównie w kontekście wyświetlaczy, jako informacji o zaokrąglonych krawędziach, ale ZenFone 5 ma takie wykończenie po obydwu stronach, gdzie jednakowo spoczywa właśnie warstwa szkła Gorilla Glass. Do testów nadesłano wersję w kolorze Midnight Blue, czyli niebieskim, a właściwie granatowoszarym. Taki kolor ma jednak wyłącznie tył słuchawki. Przód w 90% pochłonięty jest przez wyświetlacz, a obramowanie dookoła to po prostu klasyczna czerń. Oczywiście szklane wykończenie wiąże się z pewnymi wadami, począwszy od ogromnej podatności na zbieranie zabrudzeń w formie odcisków palców, niemniej nie zmienia to faktu, że najnowszy smartfon marki ASUS imponuje elegancją i nowoczesnością.

Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

Całkowite wymiary równe są 153 x 75,65 x 7,7 mm, przez co urządzenie nie należy do najszerszych na rynku, ale jego obsługa przy użyciu jednej tylko ręki i tak stoi pod znakiem zapytania. Osoby o mniejszych dłoniach, chcąc zdecydowanie chwycić słuchawkę, raczej jednorącz rady sobie nie dadzą. Przyda się odrobina zręczności podczas manipulowania telefonem, przy czym nie jest to w żadnym stopniu utrudnione rozmieszczeniem przycisków czy czytnika linii papilarnych. Zarówno regulację głośności, jak i przycisk zasilania umieszczono pod kciukiem, a więc na prawej krawędzi bocznej. Tymczasem czytnik biometryczny znajduje się na tyle, tak, by bez trudu położyć na nim palec wskazujący. Krótko mówiąc, ergonomia obudowy nie budzi zastrzeżeń. Warto tylko od razu założyć fabryczny silikon, nawet jeśli nie szczególnie lubicie wszelkiej maści etui, które w oczywisty sposób zwiększają rozmiary smartfona. Powodem jest charakterystyczna dla wszystkich szklanych konstrukcji śliskość obudowy. Tak naprawdę ZenFone 5 nie został wyposażony w żadne rozwiązania poprawiające pewność chwytu. Nie znajdziemy tu jakichkolwiek porowatych powierzchni, nacięć czy czegokolwiek innego, co mogłoby zwiększyć tarcie. Tym samym sprzęt dość łatwo wyślizguje się z dłoni. Wiecie, co to oznacza dla szklanej bryły.

Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

A co z rozmieszczeniem pozostałych elementów? Gniazdo kart SIM, w formie zamykanej na kluczyk tacki, znajduje się na lewej stronie obudowy. Jest ono niestety hybrydowe, czyli chcąc wykorzystać oba sloty musimy zrezygnować z karty pamięci. Na dole znajdziemy z kolei analogowe gniazdo słuchawkowe, główny mikrofon, USB typu C oraz głośnik. Przechodząc na górę, widzimy dodatkowy mikrofon do redukcji szumów i dźwięków z otoczenia. Warto przy tym zaznaczyć, że także głośniki audio są dwa (stereo). Drugi współdzieli swą rolę z głośnikiem do rozmów, znajdując się w obrębie charakterystycznego wcięcia w ekranie, obok przedniego aparatu i diody aktywności. Główny aparat fotograficzny, a właściwie zespół aparatów wraz z diodą LED, co oczywiste, trafił na tył obudowy. W tym miejscu drobną wadę stanowi wystająca poza obrys telefonu optyka, choć tylko nieznacznie, bo nie więcej niż 1 mm. Podsumowując ten rozdział, ZenFone 5 to telefon niemalże wzorowo wykonany i całkiem przemyślany. Pomijając wystający aparat fotograficzny, ciężko znaleźć istotne wady jego konstrukcji, przynajmniej dopóki mówimy o aspektach obiektywnych. Personalne podejście do spraw takich jak wcięcie w ekranie czy szklana obudowa to już zupełnie inny temat.

Komentarze do: Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da