Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

Wyświetlacz

Zastosowany ekran jest zdecydowanie jedną z najmocniejszych stron ZenFone 5. Producent postawił na 6,2-calową matrycę typu Super IPS+, o rozdzielczości natywnej 2246 x 1080 pikseli i proporcjach 19:9. Przy czym monolityczna część wyświetlacza ma proporcje 18:9, a nadmiar wynika z modnych w ostatnim czasie "skrzydełek", przeciętych nachodzącym głośnikiem. Zagęszczenie na poziomie 402 pikseli na cal nie jest może zupełnie najwyższe, ale na tyle wysokie, by słuchawkę można było użytkować z nosem dosłownie dosuniętym do jej powierzchni, a nawet zasmakować Wirtualnej Rzeczywistości. Tak więc ostrość obrazu nie budzi żadnych zastrzeżeń. Przechodząc do jego jakości, rozumianej przez widoczność w słońcu czy oddanie barw, jest nawet jeszcze lepiej. Ekran w 95% pokrywa przestrzeń barw DCI-P3, przez co nasycenie kolorów jest znacznie większe niż w przypadku większości słuchawek klasy średniej. Jakby tego było mało, legitymuje się on niezwykle wysoką jasnością, bo równą, według pomiaru kolorymetrem X-Rite i1Display Pro, aż 603,3 cd/m2. Przy czerni na poziomie 0,3033 cd/m2  - to także wielkość zmierzona - kontrast statyczny wynosi blisko 1990:1.

Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

W rezultacie nie możemy narzekać ani na odczucia wizualne, ani na widoczność w ostrym słońcu, która jest nienaganna. Tym bardziej, że naprawdę solidnej warstwie sprzętowej towarzyszy tutaj równie dopracowana warstwa programowa, umożliwiająca dostosowanie temperatury bieli czy nałożenie filtra światła niebieskiego. No dobra, z tą warstwą programową tak do końca idealnie nie jest. Z jakiegoś powodu zabrakło wsparcia dla treści HDR, choć przy tych parametrach jest to absolutnie osiągalne. Wystarczyłoby dodać w oprogramowaniu obsługę stosownych metadanych. Dlaczego ASUS tak nie postąpił, nie mam bladego pojęcia. Nawet jeśli nie czysto użytkowo, to szeroki zakres dynamiki z pewnością przydałby się w roli kolejnej karty przetargowej o charakterze marketingowym. Fakt faktem funkcja ta stanowi niejako domenę współczesnych flagowców, a ZenFone 5 stara się odebrać im nieco klienteli. A co z dotykiem i obsługą gestów? Cóż, tu po prostu wszystko działa tak, jak byśmy mogli tego oczekiwać. Szybkie wprowadzanie tekstu nie stanowi najmniejszego problemu - słuchawka błyskawicznie i precyzyjnie rejestruje wszystkie uderzenia palców, pomyłki właściwie się nie zdarzają.

Podsystem audio

Tak samo jak ekran, tak i podsystem audio stanowi mocną stronę ZenFone 5. Głośniki telefonu są w konfiguracji stereo, przez co możemy liczyć na zaskakująco mocne i donośne brzmienie. Inna sprawa, że jego jakość jest już tylko przyzwoita. Wynika to z zastosowania, niestety, asymetrycznego układu przetworników. Podczas gdy głośnik dolny, umieszczony na prawo od gniazdka USB - dodam, jest 5-magnesowy i okraszony wzmacniaczami holenderskiej firmy NXP, głośnik górny to po prostu klasyczny głośnik do rozmów, któremu umożliwiono odtwarzanie dźwięków innego typu (to typowe we współczesnych smartfonach, ale w przypadku stereo przeważnie stosuje się lepsze przetworniki). W rezultacie, kiedy podkręcimy głośność blisko maksimum, zestaw zaczyna troszkę charczeć. Słychać jednocześnie, że rejestry dolne odgrywa tylko jeden z głośników. Brzmienie, tak czy inaczej, jest zdecydowanie lepsze niż w przypadku większości telefonów klasy średniej, głównie za sprawą wysokiej głośności, jednak ciężko mówić tu o stereofonii z prawdziwego zdarzenia. Na szczęście czego nie potrafią głośniki, z nawiązką rekompensują słuchawki. ZenFone 5 obsługuje wirtualny dźwięk przestrzenny i ma sprzętowy kodek audio zintegrowany z układem zasilania, a do tego dochodzą jeszcze naprawdę niezłe słuchawki w zestawie. ZenEar Pro Hi-Res, bo taką nazwę nosi dołączony zestaw słuchawkowy, to jedno z najlepszych rozwiązań tego typu, jakie dostarcza producent smartfona. Ciepłe i przykładnie czyste brzmienie wydobywające się z przetworników, a także nienachalny, lecz wyraźnie odczuwalny bas - to bardzo dobra wypadkowa, która powinna zadowolić nawet wymagających słuchaczy.

Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da

Co ciekawe, ZenFone 5 charakteryzuje się także dwoma mikrofonami z redukcją szumów. Jeden z nich umieszczono w klasycznym miejscu na dole, drugi natomiast - na górze. Wydaje się, że ten drugi służy sensu stricto do zbierania i późniejszego filtrowania dźwięków z otoczenia. Działa to efektywnie. 

Komentarze do: Test ASUS ZenFone 5 (ZE620KL) – Tak inteligentny, że bardziej się nie da