Testowany PSU, czyli Genesis Nihon 750NM, zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie wyposażeniem i okablowaniem z embossingiem w oferowanej cenie. Za 279 zł otrzymujemy zasilacz zgodny ze specyfikacją ATX 3.1, wyposażony w natywny przewód 12V-2x6 o mocy 600 W, certyfikat Cybenetics Silver oraz oznaczenie 80 PLUS Bronze, choć w bazie 80 PLUS jednostka parametrami uzyskała poziom Silver. Nie jest to konstrukcja z komponentami z wyższej półki, ale w testach elektrycznych wypada dobrze i nie odbiega od konkurencji w tym segmencie. Regulacja napięć mieści się w założonym progu 3%, tętnienia napięć utrzymują bezpieczny zapas względem normy ATX, a średnia sprawność wyniosła 89,11%. Na plus trzeba zaliczyć także japoński kondensator wysokonapięciowy Nippon Chemi-Con, nawet jeśli po stronie wtórnej zastosowano już bardziej budżetowe kondensatory. Do około połowy mocy znamionowej Genesis Nihon 750NM pozostaje cichy, a przy 75% obciążenia, czyli ok. 570 W, zanotowałem 37 dBA, co jest dobrym wynikiem i w tym segmencie nie zawsze jest regułą.
Genesis Nihon 750NM to budżetowy zasilacz ATX 3.1 z dobrymi parametrami elektrycznymi, natywnym przewodem 12V-2x6 600 W i wyposażeniem, którego zwykle nie dostajemy w tej cenie.
Czy ten zasilacz ma jakieś wady? Tak, i najważniejszą z nich jest wyraźnie słyszalna praca wentylatora przy maksymalnym obciążeniu. Dopiero przy pełnym obciążeniu wentylator mocniej przyspiesza i staje się wyraźnie słyszalny, ale w typowym komputerze gamingowym zasilacz przez większość czasu powinien pracować spokojnie. Trzeba też pamiętać, że mamy tutaj budżetowe pozycjonowanie, więc poza japońskim kondensatorem wysokonapięciowym nie należy oczekiwać elektroniki z wyższej półki.
Mimo tych zastrzeżeń Genesis Nihon 750NM uważam za zasilacz wart polecenia, szczególnie jeśli priorytetem jest cena, zgodność z ATX 3.1, natywny przewód 12V-2x6 i dobre wyposażenie. Genesis nie chce być kolejną zwykłą propozycją w segmencie tanich PSU, gdzie konkurencja jest spora i obejmuje m.in. ENDORFY, FSP, be quiet!, Cooler Master czy inne marki. Tutaj wyróżnikiem są czarne przewody z embossingiem, rzepy, opaski oraz grzebienie do układania kabli, czyli taka namiastka półki premium w budżetowym zasilaczu. Parametry elektryczne nie odbiegają od konkurencji, kultura pracy do 75% obciążenia wypada korzystnie, a do tego dochodzi japoński kondensator wysokonapięciowy, certyfikat Cybenetics Silver, 80 PLUS Bronze z wynikami odpowiadającymi poziomowi Silver w bazie 80 PLUS oraz atrakcyjna cena. Warto też pamiętać, że niższy wariant Genesis Nihon 650NM ma kosztować 249 zł, a testowany Genesis Nihon 750NM 279 zł. To nie jest model dla osób oczekujących absolutnej ciszy przy maksymalnym obciążeniu, ale jako tani, nowoczesny PSU ATX 3.1 wypada naprawdę dobrze. Genesis Nihon 750NM oceniam na 8/10 oraz przyznaję wyróżnienia rekomendacja i opłacalność.
Ocena Genesis Nihon 750NM

Genesis Nihon 750NM – opinia
Genesis Nihon 750NM – Zalety:
- Bardzo dobra cena
- Świetne wyposażenie jak na 279 zł
- Zgodność ze standardem ATX 3.1
- Natywny przewód 12V-2x6 600 W
- Dwa osobne przewody EPS 4+4 pin
- Trzy złącza PCIe 6+2 pin
- 8 złączy SATA i 2 złącza Molex
- Czarne przewody z embossingiem
- Grzebienie do układania kabli w zestawie
- Rzepy i opaski do porządkowania okablowania
- Dobre parametry elektryczne
- Dobra regulacja napięć
- Dobre tętnienia napięć
- Certyfikat Cybenetics Silver
- 80 PLUS Bronze na opakowaniu i poziom Silver w bazie 80 PLUS
- Japoński kondensator wysokonapięciowy Nippon Chemi-Con
- Cicha praca do około połowy mocy znamionowej
- 37 dBA przy około 75% obciążenia
- Zabezpieczenie OPP zadziałało przy 128,31% mocy znamionowej
- Kompaktowe wymiary 140 mm długości
- 5 lat gwarancji
Genesis Nihon 750NM – Wady:
- Wentylator wyraźnie słyszalny przy maksymalnym obciążeniu
- Półprzewodniki i kondesatory strony wtórnej mniej renomowanych producentów
Gwarancja: 5 lat
Cena: 279 zł (Kup w Media Expert)
Sprzęt do testów dostarczył:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!



Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test Genesis Nihon 750NM 750 W. Genesis wchodzi na rynek zasilaczy