Test Hyperbook N14 – Ultrabook skrojony na miarę, i to jaki

Test Hyperbook N14 – Ultrabook skrojony na miarę, i to jaki

Ciężko zaprzeczyć, że laptopy typu barebone, określane w języku polskim mianem kadłubków, coraz śmielej rozpychają się na rynku. Jak zapewne wiecie, chodzi tu o konstrukcje, które nominalnie sprzedawane są w niepełnej konfiguracji sprzętowej, najczęściej bez dysków i pamięci, a czasem nawet procesora czy matrycy, tak, by przyszły właściciel mógł dobrać możliwie wiele komponentów, wedle własnego uznania. Przy czym, tak naprawdę, cały ten proces ogranicza się do wyboru wymaganych podzespołów podczas zakupu, bo firmy takie jak Dream Machines, Hyperbook czy SMART7 oferują, w oparciu o kadłubki, od razu gotowe do pracy notebooki. Po sprzęt tego typu zdecydowanie najchętniej sięgają gracze, którzy, co zrozumiałe, cenią sobie możliwość maksymalnej personalizacji. Nie jest to jednak regułą, czego doskonały przykład stanowi bohater niniejszej recenzji. Hyperbook N14, bo o nim tu mowa, jest smukłym laptopem biznesowym w rozmiarze 14'', oferującym takie smaczki jak 4-rdzeniowy procesor, interfejs Thunderbolt 3, całkowicie aluminiowa obudowa czy, wreszcie, 24-miesięczna gwarancja w wygodnym systemie door-to-door, z dożywotnim wsparciem technicznym, a także opcją przedłużenia i otrzymania jednostki zastępczej na czas naprawy. Brzmi interesująco, prawda? A mnie nie pozostaje już nic innego, jak z tego miejsca zaprosić Was na test rzeczonego laptopa.

Hyperbook N14 to ultrabook stworzony według założeń koncepcji barebone. Dlatego jest to sprzęt niezwykle wręcz elastyczny, a także bardzo łatwy w rozbudowie i ewentualnym serwisowaniu. Ponadto, jako jeden z nielicznych w swoim przedziale cenowym, oferuje interfejs Thunderbolt 3. Brzmi atrakcyjnie, prawda?

Test Hyperbook N14 – Ultrabook skrojony na miarę, i to jaki

Pisząc pierwszy akapit niniejszego artykułu troszkę skłamałem, a właściwie wyraziłem się niezbyt precyzyjnie. Otóż Hyperbook N14 to taki ciekawy przypadek laptopa biznesowego, który, jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi, właściwie nie wpisuje się w kanony tego gatunku. Statystyczny notebook dla biznesu jest nudny niczym zabudowa blokowisk - rolę swoją spełnia, jednak nie jest podmiotem jakkolwiek interesującym, wyjąwszy aspekty czysto praktyczne i czasem stylistykę. Tymczasem opisywane urządzenie ma cały szereg ciekawych cech, a możliwość doboru i późniejszej wymiany naprawdę wielu komponentów jest tylko jedną z nich. I tak, producent udostępnia kilka atrakcyjnych usług personalizacji sprzętu, np. wykonanie unikatowego grawera na klapie, polerowanie podstaw układu chłodzenia czy kalibrację matrycy. Idąc dalej, ultrabook pozwala na podłączenie dedykowanej stacji graficznej z interfejsem Thunderbolt 3 i niemalże dowolną kartą PCI Express, przez co można go w pewnym sensie przerobić na stacjonarną maszynę roboczą lub stosunkowo wydajny desktop do gier. Wreszcie, ciekawostkę stanowią niezwykle elastyczne warunki gwarancji. Wyjściowo obowiązuje 24-miesięczna gwarancja w wygodnym systemie door-to-door, ale kupujący może zdecydować się też na przedłużenie opieki serwisowej do 36 mies., a ponadto wypożyczyć sprzęt zastępczy na czas naprawy.

Nominalnie barebone jest wyposażony przede wszystkim w matrycę IPS o rozdzielczości Full HD i przekątnej 14'', 4-rdzeniowy procesor Intel Core i7-8550U, wspomniany interfejs Thunderbolt 3 (i kilka innych gniazd wejścia-wyjścia), a także podświetlaną białymi diodami klawiaturę. I wszystko to spoczywa w solidnej aluminiowej obudowie. Pozostałe cechy zależą od inwencji i, nie da się ukryć, zasobności portfela docelowego użytkownika. Podstawowy wariant z 8 GB pamięci DDR4-2666 i dyskiem półprzewodnikowym WD Green 120 GB to wydatek rzędu 3479 zł, ale cena ta nie uwzględnia nawet systemu operacyjnego. Do testów nadesłano konfigurację z 16 GB takiej pamięci, nośnikiem Samsung 960 EVO 250 GB i 64-bitowym systemem Windows 10 Home PL, wycenianą na 4658 zł. Zainteresowanych kosztem usług dodatkowych i innych podzespołów odsyłam do oficjalnego sklepu. Pragnę jednak zaznaczyć zarazem, że Hyperbook N14 może uchodzić za ultrabook w wyjątkowo przystępnej cenie, patrząc na konkurencję taką jak choćby ASUS ZenBook UX430UN. A pamiętajcie, że jest to konstrukcja naprawdę ciekawie wyposażona, z kartą sieciową Wi-Fi w standardzie 802.11ac, Bluetooth, sprzętowym układem szyfrowania TPM 2.0, obsługującym wiele formatów czytnikiem kart pamięci, mDP 1.3 czy kilkukrotnie już wywołanym TB 3, zaszytym w porcie USB 3.1 typu C - dodam. Tylko akumulator o pojemności ledwie 36 Wh może budzić obawy, ale jak z tym będzie w praktyce, wkrótce się przekonamy.

Specyfikacja Hyperbook N14:

  • Ekran: 14'' Full HD 60 Hz IPS, matowy
  • Procesor: Intel Core i7-8550U
  • Chipset: Intel Kaby Lake-U/Y PCH
  • Pamięć RAM: 2x 8 GB DDR4-2666 CL19
  • Grafika: Intel UHD Graphics 620
  • Nośniki: 250 GB SSD M.2
  • Łączność: Wi-Fi 802.11ac, BT 4.2
  • Bateria: 36 Wh
  • Wymiary: 329,8 x 225 x 18,8 mm
  • Waga: 1,4 kg
  • System: Windows 10 Home 64-bit
  • Cena: 4658 zł

Tak więc Hyperbook N14, przynajmniej patrząc na suche dane techniczne, powtórzę, zdaje się być komputerem w nader przyzwoitej cenie. Dość powiedzieć, że nie przypominam sobie w tej chwili drugiego równie niedrogiego ultrabooka z TB 3. Wprawdzie kwestią otwartą pozostaje, ile osób faktycznie skorzysta z tego interfejsu, wziąwszy pod uwagę wciąż niezwykle skromną liczbę kompatybilnych peryferiów, ale taka możliwość, co by nie mówić, po prostu jest, i to za rozsądne pieniądze. Stąd bohater artykułu ewidentnie wyróżnia się na tle potencjalnej konkurencji, już na wstępie zdobywając plusa za wspomnianą gdzieś powyżej elastyczność. A na tym wciąż nie koniec. Kolejny przykład - wewnętrzny modem 4G LTE, który może zostać zainstalowany w każdym egzemplarzu, za 399 zł. Prawdę mówiąc, zanim przystąpiłem choćby do rozpakowania nadesłanego sampla testowego, pozwoliłem sobie dokładnie przejrzeć listę usług dodatkowych i opcjonalnych komponentów, jakie oferuje firma Hyperbook. Wierzcie mi lub nie, ale jest tam dosłownie wszystko, czego przyszły posiadacz modelu N14 mógłby sobie zażyczyć. Właśnie tak, nawiasem mówiąc, do tytułu niniejszej publikacji trafiła fraza "szyty na miarę". Ale czy wystarczająco dobry do tego, aby się nim poważnie zainteresować? Na kolejnych podstronach, mam nadzieję, poznacie wyczerpującą odpowiedź na to pytanie. Let's get rollin'.

Komentarze do: Test Hyperbook N14 – Ultrabook skrojony na miarę, i to jaki