Test monitora iiyama ProLite XU2395WSU. Format 16:10 powraca do łask?

Test monitora iiyama ProLite XU2395WSU. Format 16:10 powraca do łask?

Od pewnego czasu utarło się, że jedynym słusznym formatem monitora jest 16:9, a jeśli już ktoś zrobi odstępstwo od tej reguły, to wyłącznie poprzez zwiększenie rozdzielczości poziomej. I choć dzisiaj zakup ekranu o rzeczonej proporcji może uchodzić za oczywisty niczym wschód i zachód słońca, nie zawsze tak było: niegdyś za lepszy, zwłaszcza patrząc z perspektywy osób pracujących w aplikacjach biurowych czy grafików, postrzegano standard 16:10. Ostatecznie wygrało jednak rozwiązanie forsowane przez branżę filmową, podczas gdy teoretycznie wygodniejszy 16:10 – dla pecetowców – zszedł w niszę wąsko wyspecjalizowanych wyświetlaczy do zastosowań profesjonalnych. Ale jeśli mimo to pozostaliście zwolennikami 16:10, mam dla was dobrą informację, a mianowicie do redakcji ITHardware trafił właśnie najnowszy monitor marki iiyama, model ProLite XU2395WSU, który oferuje właśnie taką proporcję. I nie, nie jest to żaden graficzny hi-end za równowartość kilku średnich pensji, ale biurowa konstrukcja na każdą kieszeń, za około 660 zł. Oto co potrafi.

Test monitora iiyama ProLite XU2395WSU. Format 16:10 powraca do łask?

Do rzeczy – iiyama ProLite XU2395WSU ma matrycę typu IPS o przekątnej 22,5'' i rozdzielczości natywnej 1920 x 1200 pikseli. Na pierwszy rzut oka jej parametry są bardzo podstawowe: jasność – 250 cd/m2, kontrast statyczny – 1000:1, czas reakcji – 4 ms, kąty patrzenia – 178 / 178 st. Jeśli jednak wejrzymy w głąb, okazuje się, że opisywany wyświetlacz ma się czym pochwalić. I tak, częstotliwość odświeżania wynosi 75 Hz, nie standardowe 60 Hz, a sterowanie jest 8-bitowe z Hi-FRC, co w teorii powinno poskutkować naprawdę niezłym oddaniem gradientów. Mało tego, jak można dowiedzieć się z oficjalnej strony producenta, nie brakuje również wsparcia dla technologi Adaptive-Sync, choć dopiero od 48 kl./s. Poza tym warto wymienić: wbudowane głośniki stereo o mocy 2 W, koncentrator USB 2.0 i przyzwoicie szeroki zestaw wejść – DisplayPort 1.2a, HDMI 1.4 oraz VGA (D-Sub). Co następuje, model ProLite XU2395WSU to zdecydowanie coś więcej niż sam format 16:10 w przystępnej cenie. Może się jeszcze okazać, czego oczywiście szczerze producentowi życzę, że iiyama naprawdę namiesza w sektorze monitorów biurowo-multimedialnych, wszak są ku temu obiektywne przesłanki.

Specyfikacja iiyama ProLite XU2395WSU
Przekątna matrycy 22,5
Rozdzielczość natywna 1920 x 1200 px
Częstotliwość odświeżania 75 Hz; 48 - 75 Hz (FreeSync)
Gęstość pikseli 100,63 ppi
Typ panelu IPS (AHVA?)
Powłoka matrycy Antiglare, Hard coating (3H)
Maksymalna jaskrawość 2500 cd/m2
Kontrast statyczny 1000:1
Kąty widzenia 178/178 st.
Czas reakcji (GTG) 4 ms
Pivot nie
VESA tak, 100x100
Złącza DisplayPort 1.2a, HDMI 1.4, D-Sub (VGA)
Inne głośniki stereo 2 W, audio Jack 3,5 mm, hub USB 2.0

No właśnie, szczególnie jeśli chodzi o wykorzystanie w biurach, to iiyama ProLite XU2395WSU zdaje się być strzałem w dziesiątkę. We wszelkiej maści instytucjach, czy to bankach czy szkołach, ilość miejsca na monitor jest bardzo ograniczona. W końcu są ich tam dziesiątki lub nawet setki. Relatywnie skromna przekątna staje się więc koniecznością, a format 16:10, jak już zostało ustalone, sprzyja pracy z tekstem czy przeglądaniu internetu. Nie ma jednocześnie zbyt wielu alternatyw w tej klasie. Nieliczne ekrany 16:10 dostępne w sklepach, takie jak Dell U2412M, charakteryzują się przeważnie przekątną w okolicach 24'' i ceną równą co najmniej 800 - 900 zł. Jakby nie patrzeć, jest to już kompletnie inny przedział, nie wspominając o typowo graficznych konstrukcjach za nawet 7 tys. zł, jak Eizo CG247-BK. Naturalnie rolą XU2395WSU nie jest rzucanie rękawic szerokogamutowym flagowcom, ale niniejsze porównanie daje świetny obraz tego, czym obecnie jest 16:10 – opcją zarezerwowaną głównie dla wąskiej grupy profesjonalistów. Firma iiyama wpycha tę opcję pod strzechy.

Komentarze do: Test monitora iiyama ProLite XU2395WSU. Format 16:10 powraca do łask?