Widzimy, że używasz oprogramowania blokującego reklamy, które są wyłącznym źródłem utrzymania serwisu ITHardware.pl. To dzięki nim opłacamy hosting i kupujemy sprzęt pomiarowy. Gwarantujemy Ci, że nie uświadczysz żadnych wyskakujących okienek ani banerów zasłaniających treść. Wesprzyj nas i wyłącz swój AdBlocker!

Test dysków SSD o pojemności 240 - 256 GB #3

Dodano: 15 Grudzień 2016, 16:15, przez: Kamil Kędra
Przeczytano: 3,455, komentarzy: 0,
Spis treści:

Po krótkiej przerwie testy SSD wracają na ITHardware. Zmienił się redaktor prowadzący, ale cykl zbiorczych testów nośników w konkretnych widełkach pojemnościowych będzie kontynuowany, według możliwie dopasowanej metodologii. Tym razem, po raz trzeci, na wokandę trafiają modele o pojemności od 240 do 256 GB, które są bodaj najpopularniejszymi w naszym kraju - a to z uwagi na korzystny stosunek możliwości do ceny. Jako, iż najświeższe dane wskazują na możliwość drastycznych podwyżek cen SSD-ków, sądzę, że warto rozważyć rychły zakup takiego sprzętu. SSD zapewniają bowiem znacznie lepsze parametry od talerzowych odpowiedników, pozwalają na szybszy start systemu i usprawniają operacje na plikach. Niniejszy artykuł to zestawienie pięciu, w moim odczuciu, ciekawych dysków półprzewodnikowych. Każdy z nich legitymuje się przyzwoitą ceną i dobrymi opiniami. Zweryfikujmy to.

Test dysków SSD 240 - 256 GB

Przy kupnie dysku SSD pod system, jak również gry i aplikacje, szczególną uwagę zwracamy przede wszystkim na cenę zakupu nośnika o danej pojemności. Wersje 240-256 GB wydają się najbardziej uniwersalne, jeśli chodzi o ilość przestrzeni użytkowej w odniesieniu do ceny zakupu. Stąd też taki, nie inny dobór modeli do zestawienia. Kolejną, nie mniej ważną, kwestią jest wydajność operacyjna osiągana na małych plikach, czyli zapis/odczyt 4-512 kB, bowiem to właśnie ten czynnik sprawia, że SSD-ki deklasują mechaniczne odpowiedniki.  Warto również zadbać o synchroniczne kości pamięci, które są sporo wydajniejsze od kości asynchronicznych. Dodatkowo, sugeruję przeanalizować ilość możliwych operacji wejścia/wyjścia IOPS oraz maksymalne wartości odczytu i zapisu sekwencyjnego, aczkolwiek należy przy tym pamiętać, że producenci lubią koloryzować rzeczywistość, podając często odczyt szczytowy zamiast uśrednionego, a to ma się nijak do realnego użytkowania.

Nośniki często opisane są także poprzez żywotność, zwaną inaczej deklarowanym okresem bezawaryjnej pracy (MTBF). Ponownie nie sztuką jest znaleźć dysk o wysokim współczynniku MTBF. Często jednak długa deklarowana żywotność nie idzie w parze z równie długą gwarancją. Producent obiecuje, dajmy na to, milion godzin bezproblemowego działania, ale małym druczkiem dokłada informację o ciasnym limicie zapisu danych, którego przekroczenie skutkuje utratą gwarancji. Niechlubny prym wiodą w tej kategorii właśnie najtańsze modele oparte na pamięciach TLC. Ostatnią, moim zdaniem, istotną sprawą jest oprogramowanie układowe. Historia pokazała, że wiele SSD-ków miało liczne problemy tytułem wadliwego firmware'u. Wybierając produkt dla siebie, warto przeczesać Internet w poszukiwaniu ewentualnych skarg pod adresem softu, by potem uniknąć nieprzyjemności...

Oceń artykuł:
(Głosów: 2)

NAPISZ KOMENTARZ