Asus ROG Thor 1200 W - test prawdziwie gamingowego zasilacza

Asus ROG Thor 1200 W - test prawdziwie gamingowego zasilacza

Sztuczne obciążenie Asus ROG Thor 1200 W 

Zasilacz w tej próbie został podłączony do mojego testera, dzięki czemu dokonałem dokładnych pomiarów napięć i prądów. Na ich podstawie obliczam oddawaną moc oraz sprawność. Sprawdzam także:

  • jak zasilacz poradzi sobie z niezrównoważonym rozkładem obciążeń w testach "Cross Load", czyli obciążenia krzyżowego,
  • oraz dość istotny test w dobie miniaturyzacji, czyli z niskimi obciążeniami - test „Low Load”. Te pomiary ukazują, jak zasilacz spisuje się z energooszczędnymi podzespołami, gdzie niejednokrotnie cała platforma w spoczynku pobiera ok. 50-80 W.

Każdorazowo, po dokonaniu wszystkich pomiarów (podczas każdego testu), zostawiam zasilacz na danym obciążeniu, na co najmniej kilkadziesiąt minut. Takie działanie ma na celu sprawdzenie stabilności oraz wykonanie dodatkowych weryfikujących pomiarów. Poza tym sprawdzam, do jakich temperatur PSU się rozgrzeje, jakie wentylator osiągnie obroty oraz jaki będzie generował hałas. Zawsze zaczynam od maksymalnego obciążenia. Jak przebiegają testy, opisałem dokładnie tutaj.

 Jak testujemy zasilacze komputerowe? - Opis procedury testowej.

Temperatura otoczenia wynosiła ok. 22,4 °C, natomiast napięcie zasilające jest ustawiane przez autotransformator na wartość 230 V.

Zanim zaczniemy analizę wyników, przypominam, że moc zasilacza określa obciążalność na linii +12 V, a z tej wyciągnąłem ponad wartość, którą przewiduje tabliczka specyfikacji. Ale o tym za chwilę, ponieważ będzie o czym pisać.

Testy podstawowe

Asus ROG Thor 1200 W naturalnie zaliczył komplet testów. Wszystkie napięcia zawierały się w normie ATX, również w trakcie obciążeń krzyżowych, co jest zasługą zastosowania modułów konwersji DC-DC. Zasilacz zalicza próby przy przeciążeniu na 110%, co raczej nie jest dziwne, z uwagi na duży zapas platform Saeasonic. ROG Thor generował 1327 W i przyznaję, że to nie koniec jego możliwości - PSU wyłączył się (zadziałanie zabezpieczenia OPP/OCP) po przekroczeniu aż 121,5 A dla linii +12 V. Uff, wierzcie mi, było gorąco, ale nie dlatego, że zasilacz się przegrzewał, ale z uwagi na fakt, iż obciążenie musiało stracić moc rzędu 1527 W (z gniazdka 1640 W). Temperatury obudowy od spodu przekraczały po ok. 40 minutach 80 °C, natomiast na kratce wentylacyjnej w tym wypadku najcieplejszym miejscem okazały się okolice radiatora mostka prostowniczego (47 °C). Jak widać, zapas jest naprawdę ogromy i to pomimo już dużej mocy znamionowej. Po części jest to zasługą rozbudowanego chłodzenia tranzystorów, co miało również wpływ na wysoką kulturę pracy, nawet w teście 110% - temat rozwinę na kolejnych stronach. Zabezpieczenia OPP/OCP dla linii +12 V oraz zwarciowe SCP dla wszystkich linii zadziałało poprawnie, oczywiście na jednostce w pełni obciążonej.

Asus ROG Thor 1200 W - test zasilacza

Cross Load

Dzięki zastosowaniu konwerterów DC-DC, podczas obciążeń krzyżowych nie zanotowałem żadnych nieprawidłowości. Brak obciążenia na którejkolwiek z linii nie powodował skoków napięć, wszystko w normie ATX.

Asus ROG Thor 1200 W - test zasilacza

Niskie obciążenia

Testy na niskich obciążeniach, pod względem napięciowym, wypadły bez niespodzianek. Biorąc pod uwagę sprawność, zasilacz radzi sobie bardzo dobrze, tym bardziej biorąc pod uwagę moc jednostki na poziomie 1200 W.

Asus ROG Thor 1200 W - test zasilacza

Wbudowany watomierz - a wskazania urządzenia pomiarowego

Wbudowany watomierz całkiem realnie pokazuje pobieraną moc, jednak trzeba mieć na uwadze, że są to wartości poboru energii elektrycznej z sieci (gniazdka). Oczywiście takie układy zawsze mają jakąś tolerancję błędu i tak też jest tym razem. Błąd wskazań między watomierzem Voltcraft Energy Logger 4000F a odczytami wyświetlacza OLED wahał się w zakresie 2-5 W przy niskich obciążeniach, od 3 do 10 W przy średnich oraz 10-15 W podczas dużych obciążeń czy przeciążania jednostki. Także nie jest źle i teoretycznie możemy monitorować w czasie rzeczywistym, jaką moc pobiera nasz komputer. Szkoda jednak, ze Asus nie zdecydował się na komunikację z płytą główną za pośrednictwem kabla USB i przesyłanie danych do aplikacji Asus Al Suite 3 czy Thermal Radar 2.

ASUS ROG Thor 1200 W Platinum - test

Pokaż / Dodaj komentarze do: Asus ROG Thor 1200 W - test prawdziwie gamingowego zasilacza

 0