Motorola moto g60 - test średniaka z bardzo dużym 6,8-calowym ekranem i baterią 6000 mAh

Motorola moto g60 - test średniaka z bardzo dużym 6,8-calowym ekranem i baterią 6000 mAh

Motorola moto g60 - Ekran

Wyświetlacz zajmuje zdecydowaną większość przodu urządzenia, a jego stosunek do obudowy wynosi 85%, co oznacza małe centralnie umieszczone wycięcie na kamerkę przednią i relatywnie cienkie ramki - głównie boczne, bo górna i dolna (szczególnie) bywają już dziś zdecydowanie cieńsze. Mamy jednak do czynienia z urządzeniem z dolnej części średniej półki cenowej, gdzie o smartfonach niemal bezramkowych możemy tylko pomarzyć, więc trudno robić z tego zarzut. Co więcej, Motorola nie zdecydowała się na sięgnięcie po panel OLED nawet w przypadku sporo droższego modelu moto g100, więc tu z pewnością też nie należało się go spodziewać - do dyspozycji mamy więc IPS (jak we wspomnianym już POCO X3 Pro) o wielkości 6,8 cala, rozdzielczości FullHD+ (1080x2460 pikseli), proporcjach 20:9, zagęszczeniu pikseli na poziomie 395 ppi i odświeżaniu 120 Hz, który zapewnia wsparcie dla HDR10.

I w gruncie rzeczy to naprawdę dobry ekran, który oferuje przyjemne, dobrze odwzorowane i nasycone kolory - złego słowa nie można nawet powiedzieć o czerni, nie jest to oczywiście poziom OLED-ów, ale wypada naprawdę bardzo dobrze. Podobnie jak jasność maksymalna i minimalna, dzięki którym możemy komfortowo użytkować smartfon w każdym scenariuszu. Do dyspozycji mamy też jasność adaptacyjną, która najczęściej trafnie odczytuje warunki oświetleniowe, choć czasem zdarzało się, że musiałam jej nieco „pomóc”, rozjaśniając ekran, by lepiej pasował do moich preferencji. Pewien niedosyt czuję jednak przy kątach widzenia, bo choć wyświetlacz pozostaje czytelny nawet przy dużym odchyleniu, to trochę za szybko traci kontrast oraz warstwie dotykowej, która bywa kapryśna i czasami pojedyncze dotknięcie nie wystarczy. Nie zmienia to jednak faktu, że ekran bardzo dobrze spisuje się podczas oglądania seriali na Netflixie (bez HDR) czy filmów na YouTube (z HDR), a także wszystkich innych aktywności, bo tak duża powierzchnia robocza to zwiększona wygoda przeglądania internetu, zdjęć, mediów społecznościowych czy czytania ulubionych serwisów, z ITHardware.pl na czele :)

Motorola moto g60

Jeśli zaś chodzi o możliwość dostosowania ekranu do własnych upodobań, to z poziomu ustawień możemy zmienić kolory (naturalne - mój wybór, wzmocnione i nasycone), częstotliwość odświeżania (60 Hz, 120 Hz lub automatyczne) czy wybrać ciemny motyw (większe znaczenie ma przy OLED-ach, ale część osób go po prostu lubi). Do dyspozycji mamy też Style (do wyboru kilka predefiniowanych i opcja tworzenia własnych z wybranymi czcionkami, kształtami ikon aplikacji, kolorami i siatką ekranu), podświetlenie nocne (z harmonogramem i dostosowaniem jasności), opcję zmiany czcionki, rozmiaru treści na ekranie czy korzystania z dwóch aplikacji na podzielonym ekranie.

Motorola moto g60

Pokaż / Dodaj komentarze do: Motorola moto g60 - test średniaka z bardzo dużym 6,8-calowym ekranem i baterią 6000 mAh

 0