Test ​​​​​​​Acer Nitro XV273K - 4K, 144 Hz i FreeSync w tańszym wydaniu

Test ​​​​​​​Acer Nitro XV273K - 4K, 144 Hz i FreeSync w tańszym wydaniu

Test Acer Nitro XV273K - odświeżanie, owzorowanie ruchu, FreeSync i HDR

Częstotliwość odświeżania

Acer Nitro XV273K to monitor 4K o maksymalnej częstotliwości odświeżania wynoszącej 144 Hz, ale żeby cieszyć się taką wartością, trzeba spełnić pewne warunki. W przypadku podłączenia za pomocą HDMI ograniczeni jesteśmy do 60 Hz przy tak wysokiej rozdzielczości, co jest typową konsolową opcją, a przy pojedynczym złączu DisplayPort 1.4 wartość ta zostaje podwojona do 120 Hz. Jak zatem uzyskać 144 Hz w 4K? Podłączyć dwa kable DisplayPort 1.4 do naszej karty graficznej i wybrać stosowną opcję w OSD. Co prawda Asus ROG Swift PG27UQ oraz Acer Predator X27 pozwalały na uzyskanie 144 Hz w 4K za pomocą jednego złącza DP 1.4 z wykorzystaniem mechanizmu podkręcania w menu monitora, ale wiązało się to z pewnymi cięciami w ramach wyświetlania kolorów, o czym było bardzo głośno w trakcie ich premiery. Mowa oczywiście o konieczności zmiany formatu koloru wyjściowego z RGB na YCbCr422, co prowadziło do pogorszenia czytelności czcionek na wybranych tłach (po więcej na ten temat odsyłamy do naszego testu modelu Asus ROG Swift PG27UQ). Spieszymy jednak donieść, że skorzystanie z dwóch interfejsów DP 1.4 pozwala wyeliminować ten problem i cieszyć się rozdzielczością 4K w 144 Hz z 10-bitowym kolorem w pełnym zakresie RGB (bez kompresji składowych chrominancji), co dotychczas nie było możliwe ze względu na ograniczenia wynikające z modułów G-Sync. Niestety, takie rozwiązanie też ma pewne minusy. Po pierwsze, nie jesteśmy tutaj w stanie uzyskać 144 Hz przy wykorzystaniu pojedynczego kabla, nawet jeśli zdecydujemy się na zejście do 8-bitowej głębi i wykorzystanie YCbCr422. To rodzi zaś kolejne konsekwencje, czyli niemożność wykorzystania technologii FreeSync, która nie jest obsługiwana przy zastosowaniu takich podwójnych połączeń. Tym samym wielu graczy może mieć dylemat, czy lepiej postawić na nieco więcej kl./s, czy może synchronizację odświeżania, ale wydaje się, że w przypadku gier singlowych i o wysokich wymaganiach lepszym rozwiązaniem będzie FreeSync, ponieważ i tak trudno uzyskać tak wysoki klatkaż w 4K. Natomiast w tytułach e-sportowych czy sieciowych na pewno warto będzie skorzystać z maksymalnego odświeżania.

Test ​​​​​​​Acer Nitro XV273K - 4K, 144 Hz i FreeSync w tańszym wydaniu

FreeSync

Technologia AMD FreeSync jest niezwykle istotna w przypadku tego monitora, ze względu na bardzo wysokie wymagania rozdzielczości 4K. Dynamiczne kontrolowanie częstotliwości odświeżania  pozwala wyeliminować efekt rozrywania obrazu oraz przycięcia (stuttering), ale nie jest obarczone dodatkowym lagiem, jak ma to miejsce w przypadku starszych technologii (takich jak V-Sync). Acer zdecydował się na implementację FreeSync w zakresie od 48 Hz do 120/144 Hz (do 120 Hz dla 4K i 144 Hz dla niższych rozdzielczości) i obsługę Low Framerate Compensation (LFC), czyli kompensację spadków płynności, która poprawia płynność działania monitora poniżej dolnego progu granicznego (w naszym przypadku 48 kl./s). Co bardzo istotne, XV273K jest jednym z pierwszym monitorów, które otrzymały certyfikat „G-Sync Compatible”. Oznacza to gwarancję bezproblemowego korzystania z FreeSync na kartach graficznych NVIDII, tak jakby monitor wyposażony był w moduł G-Sync. Technologia działa bez zarzutu, niezależnie od tego, czy korzystamy z GPU Czerwonych, czy też Zielonych i warto dodać, że kiedy ją aktywujemy w OSD, parametr Overdrive jest automatycznie blokowany na opcji „normal” (nie możemy go wyłączyć, ani skorzystać z „ekstremalnego” ustawienia) - na szczęście okazuje się być on optymalny.

FreeSync na kartach graficznych NVIDII? Sprawdzamy czy to działa

Ostrość w ruchu

Jak jednak powszechnie wiadomo, sama wysoka częstotliwość odświeżania oraz niski czas reakcji deklarowany przez producenta nie gwarantują jeszcze znakomitej ostrości obrazu w ruchu, a mówiąc szczerze bardzo różnie z tym bywa. Na szczęście Nitro XV273K nie zawodzi i w tym aspekcie, zapewniając ostrość ruchomego obrazu na poziomie najszybszych IPS-ów dla graczy, o wysokiej częstotliwości odświeżania już w standardowym trybie. Jak zaznaczyliśmy przed chwilą, ustawienie dopalacza na „normal” wydaje się być optymalne, ponieważ gwarantuje minimalne powidoki. Warto jednak pamiętać, że monitor pozwala dodatkowo na obniżenie czasu reakcji z 4 ms na 1 ms, a to za sprawą stroboskopowego trybu podświetlenia Visual Response Boost, który podobnie jak Overdrive ustawić można na normalnym i ekstremalnym poziomie. Oba bardzo dobrze wywiązują się z powierzonego zadania, ale mają pewne przypadłości, o których warto pamiętać. Po pierwsze, mocno ograniczają maksymalną jasność ekranu, gdzie na normalnym poziomie jest to ok. 200 nitów, a na ekstremalnym, który jeszcze lepiej poprawia ostrość w ruchu, zaledwie ok. 100 nitów. Wielu graczy lubi grać przy bardzo jasnym ekranie, więc stanowić może to dla nich problem. Dodatkowo, decydując się na stroboskopowe podświetlenie, rezygnujemy nie tylko z FreeSync, ale i z technologii Flicker-free, co oznacza, że możemy odczuwać większe zmęczenie oczu. Z tego powodu z VRB korzystać powinniśmy tylko w grach, gdzie ma to wymierny efekt, a w codziennym użytkowaniu lepiej wyłączyć ten tryb. Tak czy inaczej, został on zrealizowany bez zarzutu i zaliczyć go trzeba na poczet plusów.

Test ​​​​​​​Acer Nitro XV273K - 4K, 144 Hz i FreeSync w tańszym wydaniu

Szeroki zakres tonalny (HDR)

Warto też pamiętać, że testowany monitor obsługuje technologię HDR, choć jak już zdążyliśmy wspomnieć, w bardzo podstawowym zakresie (standard DisplayHDR 400). Ten sam certyfikat posiadał testowany przez nas na początku roku debiutancki model od Gigabyte i wrażenia są tu bardzo podobne. Niestety pewną bolączkę wciąż stanowi tu sam system Windows 10, który nie jest w stanie automatycznie przełączyć się na szeroki zakres tonalny po wykryciu odpowiednich metadanych. Sam efekt daleki jest natomiast od tego, co oferują topowe modele Asusa i Acera, gdzie szczytowa jasność osiąga 1000 nitów, a dodatkowo otrzymujemy technologię FALD z 384 strefami wygaszania. Do topowych telewizorów (lub nawet tych ze średnim wsparciem dla HDR) XV273K też nie ma startu, ale mimo wszystko poprawa po uruchomieniu trybu HDR jest zauważalna gołym okiem, szczególnie w przypadku wszelkich źródeł oświetlenia, które przestają być rozlaną plamą i otrzymują stopniową gradację natężenia. Nie jesteśmy w stanie tego dobitnie udokumentować, ze względu na ograniczenia techniczne, ale musicie uwierzyć nam na słowo. Gorzej ma się sprawa w przypadku mocno zaciemnionych scen, gdzie po włączeniu szerokiego zakresu tonalnego dostrzeżenie szczegółów wydaje się być trudniejsze, a zwiększenie suwaka jasności w grze powoduje blaknięcie kolorów. W ogólnym rozrachunku HDR wypada na drobny plus, choć wiele byśmy też nie stracili, gdyby go tu zabrakło.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Test ​​​​​​​Acer Nitro XV273K - 4K, 144 Hz i FreeSync w tańszym wydaniu

 0