Premierowy test procesora AMD Ryzen 5 2600X. Pinnacle Ridge wchodzi do gry

Premierowy test procesora AMD Ryzen 5 2600X. Pinnacle Ridge wchodzi do gry

Wszystkie odczyty były dokonywane przy wykorzystaniu niezmienionej platformy testowej, obudowa była zamknięta i schowana pod biurkiem, podobnie jak u większości użytkowników. Temperatura w pomieszczeniu wahała się w zakresie 21-23 °C. Do wykonania pomiarów posłużyło oprogramowanie HWiNFO64 w wersji 5.59-3395. Nad poprawnymi warunkami pracy procesorów czuwał zestaw chłodzenia powietrznego - Noctua NH-D14. Zastosowana pasta termoprzewodząca to Noctua NT-H1, charakteryzująca się brakiem potrzeby wygrzewania, dzięki czemu osiąga optymalną wydajność tuż po nałożeniu. Aplikacji dokonałem sposobem "X", który zapewnia poprawne rozprowadzenie materiału termoprzewodzącego.

Temperatury testowanego procesora są nieco wyższe niż w przypadku poprzedników z rodziny Summit Ridge. Najpewniej ma to związek ze znacząco wyższymi zegarami bazowymi, co pociąga za sobą wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, który z kolei bezpośrednio przekłada się na wydzielane ciepło. Niemniej raczej nie ma na co narzekać - kwestie termiczne nie stanowią żadnego ograniczenia, także podczas OC. Drobne obawy mogą mieć jedynie osoby planujące użytkowanie coolera BOX, gdzie z oczywistych względów może być nieco głośniej. Podkreślić należy też fakt, że o ile w przypadku Ryzena 5 2600X w pudełku znajdziemy zestaw chłodzący Wraith Spire (taki jak u poprzednika), o tyle tańsza wersja bez dopisku "X" dostarczana jest ze znacząco gorszym Wraith Stealth, gdzie Ryzen 5 1600 nie miał tej niedogodności.

Komentarze do: Premierowy test procesora AMD Ryzen 5 2600X. Pinnacle Ridge wchodzi do gry