Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych

Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych

Jest i Rocket League, a więc pochodząca z 2015 roku wariacja na temat piłki nożnej, w której rolę zawodników pełnią futurystyczne samochodziki, o napędzie rakietowym. To, bez cienia wątpliwości, najbardziej oryginalna produkcja w tym zestawieniu. Ale czy wymagająca pod względem sprzętowym?

Sprawdziliśmy to wykorzystując fragment rozgrywki w systemie 3v3, na stadionie Utopia Coliseum (Dusk), nagrany uprzednio jako powtórka. Co ciekawe, sam system powtórek nie jest doskonały, a wielokrotne przewijanie dema skutkuje wyciekami do pamięci, przez co spada szybkość generowania klatek. Dlatego też, po każdym przebiegu, grę należy wyłączyć i uruchomić raz jeszcze. Tyle dobrego, że takie sytuacje nie mają miejsca podczas realnej rozgrywki, nawet gdy rozgrywamy kilkanaście meczów pod rząd. Dzieło studia Psyonix ma jednak kilka innych problemów technicznych, z których warto zdać sobie sprawę, ale o tym za moment. Najpierw skupmy się na kwestiach zupełnie podstawowych, mianowicie Rocket League stworzono w oparciu o silnik Unreal Engine 3 i środowisko programistyczne DirectX 9.0c, co, zdaniem twórców, powinno zagwarantować szeroką kompatybilność z różnymi platformami i łatwość przenoszenia kodu. Cóż, pod tym względem nie sposób pracownikom Psyonix zaprzeczyć, wszak swoją kompilację otrzymało nawet Nintendo Switch.

Jak udało się ustalić z fanami Rocket League, entuzjaści tej produkcji preferują najwyższe ustawienia szczegółowości obrazu, z wygładzaniem krawędzi MLAA, przy czym często grają z ustawionym limitem prędkości animacji na 60 kl./s. Twórcy, nawiasem mówiąc, sugerują taki limit domyślnie, choć można go zwiększyć aż do 250 kl./s. Powód? Dokuczliwe rozdarcia obrazu (ang. tearing). 

Rocket League

Alsen promocja

Przebiegi testowe:

 

Wyniki wydajności:

 

Omówienie wyników:

Odpowiadając na pytanie postawione w pierwszym akapicie niniejszego rozdziału, Rocket League nie jest produkcją wymagającą, jednak charakteryzuje się pewną specyfiką. Po zastosowaniu słabszego procesora, karty AMD zaczynają notować zauważalnie niższe wyniki na 99. percentylu, co przekłada się na odczuwalne szarpanie obrazu i utratę płynności, podczas gdy wydajność u konkurencyjnej NVIDII spada niemalże liniowo, w sposób niewidoczny gołym okiem.

Tym samym, podsumowując wydajność kart graficznych w Rocket League, za główny czynnik wpływający na werdykt należy uznać procesor. Ale na tym nie koniec. Nie mniej istotną sprawą, obok szeroko pojętej "procesorowości", jest wydajność i rozmiar podsystemu pamięci graficznej. W efekcie, rozwiązanie idealne nie istnieje, bo o ile sterownik NVIDII cechuje się lepszą optymalizacją rozkazów translacyjnych (niższym narzutem na procesor; choć w DX 9 teoretycznie nie powinno być to tak widoczne, patrz. Counter-Strike), o tyle AMD wygrywa przeważnie pod względem pamięci. Z tego całego miszmaszu jednoznacznie in plus wychodzi tylko Radeon RX 550. Najtańsza konstrukcja Czerwonych pokonuje swego bezpośredniego rywala, GeForce'a GT 1030, o jakieś 40%, niezależnie od rozdzielczości. I jest przy tym dość wolna, by nie odczuć negatywnie dwurdzeniowej jednostki centralnej. Przechodząc do wydajniejszych modeli, Radeon RX 560 trochę nieoczekiwanie wyprzedza GeForce'a GTX 1050, ale dzieje się tak tylko w rozdzielczości Full HD, gdzie do głosu nie dochodzi algorytm kompresji koloru. Przy czym sprzęt rodem z Sunnyvale ma wspomniane powyżej problemy, pracując w duecie z Pentium G4600. Pomiędzy najwydajniejszymi kartami w zestawieniu, a więc modelami GeForce GTX 1060 3 GB oraz Radeon RX 570 4 GB, obserwujemy podobną relację. Tyle tylko, że teraz to propozycja NVIDII przegrywa podsystemem pamięci, po przejściu na rozdzielczość 1440p.

Efekt jest taki, że wybór optymalnej karty graficznej do Rocket League wymaga rozważenia bardzo wielu czynników. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że w tę nietypową wariację piłki nożnej bardzo przyzwoicie zagramy już na taniutkim Radeonie RX 550, a zakup droższych kart ma sens tylko wtedy, gdy myślimy o wyższych niż Full HD rozdzielczościach bądź monitorze odświeżanym z częstotliwością 120 - 144 Hz.

 

Materiały dodatkowe:

Komentarze do: Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych