Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych

Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych

Niniejszym dochodzimy do Heroes of the Storm. Jest to produkcja studia Blizzard Entertainment, należąca do gatunku MOBA, choć sami twórcy określają ją mianem hero brawler (dosł. bohaterski awanturnik). Podobnie jak omówiona na jednej z poprzednich stron, konkurencyjna Dota 2, HotS jest grą Free-to-play.

Na nasze szczęście, twórcy zadbali w tym przypadku o system powtórek, a takową udało się uzyskać od ekipy DualForce, czyli dwóch youtuberów (Seko oraz Zochen) zajmujących się głównie komentowaniem i strumieniowaniem meczów, właśnie z HotS. Gameplay przedstawia dość intensywny fragment rozgrywki na mapie Odlewnia Volskaya Industries, z dużą liczbą bohaterów na ekranie i licznymi efektami cząsteczkowymi, przy czym produkcja Blizzard Entertainment i tak prezentuje się nadzwyczaj sterylnie. Grafika jest przyjemna dla oka i czytelna, jednak, pomimo zastosowania najwyższych ustawień detali, jej poziom techniczny pozostaje na niezbyt wysokim pułapie. Tekstury są płaskie i ubogie w szczegóły, oświetlenie - statyczne, a wygładzanie krawędzi odbywa się wyłącznie w post-produkcji. Cóż, przynajmniej pozwala to liczyć na możliwie umiarkowane wymagania wobec sprzętu, choć silnik ze StarCraft II, a taki zastosowano, potrafi zaskakiwać.

Co prawda omawiany tytuł debiutował w akompaniamencie bibliotek DirectX 9.0c, ale wraz z kolejnymi etapami rozwoju dodano obsługę DirectX 11. Aktualnie, po porzuceniu wsparcia dla Windows XP oraz Vista, nowsze środowisko przejęło rolę wiodącego, podczas gdy starsze zarezerwowano dla platform z minionej epoki.

Heroes of the Storm

Alsen promocja

Przebiegi testowe:

 

Wyniki wydajności:

 

Omówienie wyników:

Pierwszą niespodzianką skrywaną przez HotS jest częściowe ograniczenie płynności do 60 kl./s. Dlaczego częściowe? Otóż dlatego, że pewne elementy rozgrywki, chociażby ruchy postaci, ograniczone są do takiej właśnie liczby ramek. Windows 10, w ramach swych optymalizacji, nakłada na grę globalną blokadę frame rate'u. Można ją zdjąć, co uczyniliśmy na potrzeby testu, usprawniając nieco responsywność kamery, aczkolwiek wrażenia płynności to nie poprawia, bo wzrok mimowolnie skupiamy przede wszystkim na bohaterze.

Wykorzystanie przez twórców silnika StarCraft II narzuca bardzo umiarkowane wykorzystanie wielowątkowości, co niestety błyskawicznie kończy się natrafieniem na limit procesora, zważywszy na bardzo symboliczne wymagania wobec karty graficznej. I tak, grając w rozdzielczości Full HD, już GeForce GTX 1050 "zamyka" podkręconego do 5 GHz Core i7-7700K, a przy jednostce obliczeniowej klasy ekonomicznej, Pentium G4600, nawet w WQHD dopłata do wydajniejszych kart nie ma sensu. Zresztą specyficzne podejście twórców do limitowania płynności sprawia, że HotS tak naprawdę w ogóle nie potrzebuje mocnej grafiki, o ile komuś nie zamarzy się granie w jakiś nadzwyczajnie wysokich rozdzielczościach. Co oczywiste, jak to w takich procesorowych przypadkach bywa, karty AMD radzą sobie odrobinkę gorzej od rywali, w odniesieniu do ich nominalnego potencjału. Nie wpływa to jednak na rozgrywkę.

Reasumując, chcąc komfortowo zagrać w Heroes of the Storm, wystarczy karta graficzna z najniższej półki. Może to być zarówno GeForce GT 1030, jak i Radeon RX 550, choć osobiście skłaniałbym się ku tej pierwszej, przez wyższy minimalny frame rate oraz widocznie niższą cenę detaliczną. Jednocześnie dopłata do szybszych modeli jest nieszczególnie sensowna, chyba, że ktoś pragnie zagrać w rozdzielczości pokroju WQHD lub nawet 4K. Jednak przy prościutkiej konwencji graficznej, i taki zabieg jest raczej dyskusyjny.

 

Materiały dodatkowe:

Komentarze do: Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych