Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych

Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych

Nasze zestawienie zamykamy grą World of Tanks, czyli wydanym blisko osiem lat temu symulatorem bitew pancernych, który to jednak doczekał się w tym roku zupełnie nowego silnika, enCore, przez co jest produkcją znacznie nowocześniejszą (i bardziej wymagającą), niż mogłoby wynikać z bardzo długiego stażu rynkowego. 

Produkcja firmy Wargaming przez długi czas uznawana była za jedną z najgorzej zoptymalizowanych gier, jakie w ogóle wypuszczono na rynek. Wynikało to z wykorzystywania przez nią wyłącznie jednego wątku procesora centralnego, co właściwie blokowało jakikolwiek potencjał rozwojowy (i końcową wydajność, pomimo stale rosnącej mocy obliczeniowej kart graficznych). Nowy silnik enCore, przygotowany od podstaw z myślą o DirectX 11, jak zapewniają twórcy, ma nie tylko lepiej wykorzystywać wielordzeniowość współczesnych procesorów, ale także usprawnić grafikę, uzasadniając wreszcie sensowność rozgrywki w WoT-a na wysokowydajnym sprzęcie. Niejako przy okazji restartu opublikowano bardzo dobry benchmark, pozwalający sprawdzić wydajność komputera w odświeżonej wersji gry. Wprawdzie test nie zwraca pomiaru liczby klatek, a tylko wynik punktowy, ale posługując się narzędziem OCAT, można z powodzeniem wykorzystać go do uzyskania dokładnych wyników. 

I tak też uczyniliśmy, mierząc klatkaż w najbardziej wymagającej części wspomnianego testu (2:10 - 1:10). Co oczywiste, zastosowane środowisko programistyczne to DirectX 11, a ustawienia szczegółowości - najwyższe możliwe, z wygładzaniem krawędzi typu TSSAA HQ. Silnik wprawdzie umożliwia pracę w trybie DirectX 9.0c, ale jest to raczej rozwiązaniem adresowanym do posiadaczy starszego sprzętu. Taki, jak wiadomo, w niniejszym teście nie występuje. Stąd też stawiamy na najnowsze spośród dostępnych API.

World of Tanks (enCore)

Alsen promocja

Przebiegi testowe:

 

Wyniki wydajności:

 

Omówienie wyników:

Widać wyraźnie, że World of Tanks, przynajmniej w przypadku kart graficznych klasy co najwyżej średniej i rozgrywki przy maksymalnych detalach, po zmianie silnika, jest tytułem opierającym się głównie na karcie graficznej. Co oczywiste, stanowi to dobrą informację dla wszystkich tych, którzy zechcą zaoszczędzić na procesorze. GeForce GTX 1060 3 GB spisuje się tak samo dobrze zarówno w duecie z przyśpieszonym Core i7-7700K, jak i ekonomicznym Pentium G4600.

Osobną kwestię stanowi wydajność samych kart graficznych. Tytuł co prawda nie jest nader wymagający, bo w miarę komfortowo zagramy już na Radeonie RX 560 z 2 GB pamięci graficznej, ale tendencja do faworyzowania architektury NVIDII jest oczywista, z naciskiem na wspomnianego już GeForce'a GTX 1060 3 GB. Ten, grając w rozdzielczości Full HD, zostawia w tyle Radeona RX 570 4 GB o blisko ćwierć długości, pokonując jednocześnie stopień słabszego pobratymca, GeForce'a GTX 1050 Ti, różnicą rzędu 60%. A jako iż wymarzonych 60 kl./s uzyskamy tylko wykorzystując jedną z dwóch najwydajniejszych kart w zestawieniu, czyli właśnie GeForce'a GTX 1060 3 GB lub Radeona RX 570 4 GB, opłacalność wszystkich tańszych modeli staje pod dużym znakiem zapytania. Oczywiście, w razie czego, ustawienia jakości obrazu można obniżyć. Niemniej World of Tanks jest tak ciekawą graficznie produkcją, szczególnie z uwagi na wiernie oddane modele czołgów i innych pojazdów bojowych, że najzwyczajniej w świecie szkoda ciąć detale.

Nietypowo, mając na uwadze profil wydajności, osobom składającym komputer z myślą o WoT-cie polecam zakup GeForce'a GTX 1060 3 GB, nawet jeśliby miało się to odbyć kosztem procesora centralnego. Owszem, przyzwoicie, jak już wspominałem, zagramy już na Radeonie RX 560 2 GB, nie wspominając o wyraźnie wydajniejszym GeForsie GTX 1050. Brak konieczności zbalansowania konfiguracji pozwala jednak bardziej optymalnie alokować środki (chyba, że ktoś oszczędza każdego grosza, to wtedy nie ma o czym mówić).

Komentarze do: Zbiorczy test wydajności niedrogich kart graficznych w grach e-sportowych