Test poleasingowych laptopów w porównaniu z nowymi modelami do 1500 zł

Test poleasingowych laptopów w porównaniu z nowymi modelami do 1500 zł

DELL Latitude E5520 to konstrukcja już dość wiekowa, bo z 2011 roku. Wtedy to premierę miały procesory Core drugiej generacji o nazwie kodowej Sandy Bridge. Jest to także model klasy biznesowej, choć nie jest w całości wykonany z metalu. Znajdziemy tutaj dodatki typowe dla biznes klasy - złącze na kartę SIM, niejednokrotnie zintegrowany modem (jeszcze 3G, choć trzeba przyznać, że nie każdy poleasingowy egzemplarz będzie go miał), czy złącze na stację dokującą. Z racji wieku laptop nie ma jeszcze portów USB 3.0, nie ma też portów M.2 i innych nowoczesnych interfejsów. Przekonajmy się jednak, jak dziś wypada pod kątem wydajności i jakości na tle nowych modeli w podobnej cenie?

DELL Latitude E5520

Specyfikacja DELL Latitude E5520:

  • Core i5 2520M
  • 4 GB RAM DDR3 1333 MHz
  • Intel HD Graphics 3000 (zintegrowana)
  • Ekran 15,6" TN, 60 Hz z matową powłoką
  • HDD 250 GB 7200 obr./min (WD Scorpio Black)
  • waga 2,3 kg
  • cena około 1100 zł

Charakterystyka podstawowych komponentów:

AsusGR8II

Procesor

Core i5 2520M to procesor z rodziny Sandy Bridge. To już wiekowy model, ale podobnie jak w komputerach stacjonarnych dość dobrze radzi sobie, jeśli chodzi o wydajność (także w naszych testach). Ma on 2 rdzenie i obsługuje Hyper Threading - więc system widzi cztery logiczne rdzenie. Taktowanie jest nieco niższe niż najnowszych konstrukcjach, ale jeśli porównamy je do wszechobecnych procesorów U nowszych generacji, to nie jest źle - 2,5 GHz bazowo i 3,2 GHz w trybie Turbo to niemało. Trzeba brać pod uwagę stosunkowo wysoki proces technologiczny, w jakim wykonany jest procesor - 32 nm to dziś już historia. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że proces był bardzo dobrze dopracowany i procesory z tej rodziny do przesadnie gorących nie należały (trzeba przyznać, że najnowsze procesory ósmej generacji w TDP 35 W oferują już 4 rdzenie, a nie dwa - to jednak zmiana dosłownie z ostatnich miesięcy)

 

Asus GR8 II

 

Układ graficzny

Układ graficzny GT2 (HD Graphics 3000) zawarty w procesorach Sandy Bridge miał 12 jednostek wykonawczych i wspierał jedynie DirectX 10.1. Brak obsługi DirectX 11 uniemożliwił uruchomienie wielu testów wydajności oraz wielu najnowszych gier. Z tego punktu widzenia nie ma to jednak znaczenia. Większym problemem jest fakt, że porzucono już dawno wsparcie dla tych układów i sterowniki nie są już uaktualniane.

Pamięć RAM

Egzemplarz, który testowaliśmy, był wyposażony w 4 GB pamięci RAM DDR3 1333 MHz. To wciąż rozsądna ilość jak na komputer biurowy do codziennego użytku, na którym nie będą uruchamiane gry i wymagające aplikacje. W ofercie sklepów bądź na serwisach aukcyjnych znajdą się zapewne też wersje z 8 GB pamięci RAM - gdyż paradoksalnie w 2011 roku pamięć RAM była niezwykle tania, w przeciwieństwie do stanu dzisiejszego.

Asus GR8 II

Przestrzeń dyskowa

W tym przypadku dysk to WD Scorpio Black o pojemności 250 GB i szybkości obrotowej 7200 obr./min. Dzisiaj takie pojemności nie są już dawno produkowane, a i wydajność mimo dużej prędkości obrotowej jest dość przeciętna. System operacyjny nie działa zbyt responsywnie - ale to domena wszystkich laptopów bez nośnika SSD na pokładzie. Gorzej z pojemnością, bo 250 GB to już stosunkowo mało w 2018 roku.

Budowa, ekran, kultura pracy

Klawiatura oraz Touchpad

Laptopy poleasingowe

Klawiatura jest solidna,  wygodna i z odseparowanym blokiem numerycznym - podobnie jak w najnowszych gamingowych laptopach. Pracuje się przyjemnie, choć w niektórych miejscach lekko się zapada, gdy naciskamy klawisze - ciężko jednak stwierdzić, czy było tak od samego początku, czy jest to po prostu oznaka zużycia. W przypadku tego modelu klawiatura nie ma niestety podświetlenia. Układ klawiatury jest standardowy, z pewnością osobom na co dzień pracującym na komputerach stacjonarnych spodobają się takie detale, jak np. klawisz Enter o podwójnej wysokości. W oczy rzuca się stosunkowo niewielka ilość funkcji wywoływanych klawiszem Fn - można to jednak wytłumaczyć tym, że przyciski głośności są całkowicie osobne. Podobnie jest z przełącznikiem wyłączającą kartę Wi-Fi.

Laptopy poleasingowe

Touchpad jest precyzyjny, ale niestety naszym zdaniem sporo za mały by pracować wygodnie. Trzeba naprawdę zwiększyć szybkość wskaźnika żeby się nie denerwować, ale wtedy tracimy troszkę jego precyzji.

Porty I/O

Laptopy poleasingowe

Lewa strona: 2 x USB 2.0 (w tym jeden combo z eSATA), HDMI, FireWire, czytnik kart SD, złącze Express Card/54 gniazdko Kensingtona.

Prawa strona: 1 x USB 2.0, VGA, gniazdko słuchawkowe oraz nagrywarka DVD.

Tył: Gniazdo Ethernet, 1 x USB 2.0 oraz złącze ładowania.

Ekran

Ekran o przekątnej 15,6" jest oparty o średniej klasy matrycę TN, co w oczywisty sposób ogranicza nam kąty widzenia bez znaczącej utraty odwzorowania kolorów. Zwłaszcza jeśli popatrzymy na ekran od dołu. Aby uzyskać optymalne odwzorowanie barw, trzeba dość precyzyjnie ustawiać ekran. Matryca nie jest na najwyższym poziomie, ale 68,1% odwzorowania palety sRGB to niezły wynik, jeśli porównamy go ze sporą częścią nowych laptopów dostępnych na rynku - szczególnie z niskich segmentów cenowych. Maksymalna jasność podświetlenia nie jest zbyt duża, ale matowa powłoka nieco ratuje sytuację podczas pracy w warunkach sporego nasłonecznienia.

Gamut

Krzywe tonalne

Krzywe kalibracji

 

Podsumowanie

DELL Latitude E5520 to dobry wybór, jeśli szukamy czegoś w okolicach 1000 zł - w podobnej cenie z laptopów nowych nie da się kupić praktycznie nic. Nawet spora część modeli z Celeronem N3060 (znanym kiedyś jako Atom) jest znacząco droższa. Trzeba uczciwie przyznać, Latitude E5520 to już sprzęt wiekowy. Należy brać pod uwagę to, że w przypadku wielu sztuk klawiatura może być nieco zużyta, obudowa może posiadać mniej lub bardziej widoczne ryski, podświetlenie ekranu może już nie zapewniać takich parametrów jak w sztuce nowej - ale jak to zwykle bywa, wszystko zależy jakiej klasy E5520 kupimy. Jeśli klasy A lub A+ to raczej nie będzie to problemem. Jeśli zależy nam na tym, by sprzęt był mobilny i wytrzymał kilka godzin bez podłączania do gniazdka, konieczny może być też zakup nowej baterii. Jeśli jednak chodzi o jakość wykonania, to mimo że laptop jest w większości wykonany z tworzywa sztucznego, to stoi ona na bardzo wysokim poziomie - jak na klasę biznes przystało. Nic tutaj nie trzeszczy nawet po latach używania, a spasowanie elementów jest idealne. Wydajność, mimo procesora drugiej generacji, (wydawać by się mogło, że przestarzałego) stoi na bardzo dobrym poziomie, a dołożenie dysku SSD jak najbardziej miałoby tutaj sens - ale nawet z HDD sprzęt jest i tak bardzo szybki podczas codziennych prac w internecie czy aplikacjach biurowych. Nie da się tego w żaden sposób porównać z laptopami z Celeronem N3060, to są dwa kompletnie inne poziomy wydajności.  Jedyny minus to kultura pracy przy pełnym obciążeniu procesora w wymagających aplikacjach. Latitude E5520 jest wtedy głośny, co nie powinno mieć miejsca w przypadku sprzętu klasy biznesowej niebędącego Ultrabookiem - a laptopem o standardowej grubości.

Laptopy poleasingowe

 

 

DELL E5520

  dobra jakość wykonania (mimo, że plastik); solidna klawiatura; przyzwoity ekran; dobra wydajność w zastosowaniach codziennych; wysoka opłacalność zakupu

głośny układ chłodzenia pod pełnym obciążeniem

Cena: około 1099 zł z systemem Windows 10 (MAR), cena na dzień 20.04.2018

Link do sklepu

Komentarze do: Test poleasingowych laptopów w porównaniu z nowymi modelami do 1500 zł