Test poleasingowych laptopów w porównaniu z nowymi modelami do 1500 zł

Test poleasingowych laptopów w porównaniu z nowymi modelami do 1500 zł

HP 250 G6 to szósta już generacja uniwersalnego modelu od tejże firmy. Uniwersalnego, bo do środka producent montuje praktycznie wszystkie procesory - od Celeronów aż po Core i7. Tym samym nie jest to seria, w przypadku której można przypuszczać czy jest to laptop wydajny, czy nie, bo w środku może być praktycznie wszystko. My bierzemy pod lupę wersje z Celeronem N3060, czyli tą praktycznie najsłabszą, którą można kupić w cenie około 1150 zł. Oczywiście nową w sklepie. Obudowa jest wykonana w całości z tworzywa sztucznego, ale jakość można ocenić tylko i wyłącznie dobrze - to akurat zdecydowanie mocny punkt. Czy jednak reszta sprzętu będzie trzymała poziom? Cena jest na poziomie nieźle wyposażonej, choć używanej biznesówki z Core i5 trzeciej lub czwartej generacji. I to nawet z dyskiem SSD. Nie da się ukryć, że w pewnym sensie urządzenia te ze sobą konkurują - o ile nie zależy nam na tym, by sprzęt był nowy.

Laptopy poleasingowe

Specyfikacja HP 250 G6 (w wersji z Celeronem N3060):

  • Celeron N3060
  • 4 GB RAM DDR3L 1600 MHz
  • Intel HD Graphics (zintegrowana)
  • Ekran 15,6" TN, 60 Hz z matową powłoką, 1366 x 768
  • HDD 500 GB 5400 obr./min
  • waga 1,86 kg
  • cena około 1150 zł

Charakterystyka podstawowych komponentów:

AsusGR8II

Procesor

Celeron N3060 to tak naprawdę jedna z obciętych wersji Atomów i z prawdziwą serią Celeron ma niewiele wspólnego. Jeśli chodzi o architekturę procesora, to wywodzi się ona z procesorów Xeon Phi - które w zamierzchłej przeszłości miały być układami graficznymi od Intela. Potem ewoluowały jednak w zupełnie innym kierunku i w pewnych zastosowaniach nadają się do obliczeń równoległych z uwagi na to, że jeden taki procesor ma nawet 72 rdzenie. Tymczasem prezentowany tutaj Celeron ma tylko dwa, a sama architektura z serią Core ma niewiele wspólnego. Tym samym częstotliwość bazowa, ani nawet Turbo nic nam nie powiedzą. Tak samo nic nam nie powie ilość cache. Powiedzą natomiast testy wydajności, w których Celeron N3060 wypada wręcz tragicznie, czasem nawet kilkukrotnie słabiej niż 7-letnie już Core i5 drugiej generacji. I tę słabą wydajność czuć w codziennej pracy w internecie czy aplikacjach biurowych. Strony internetowe pojawiają się na ekranie wolno, aplikacje ładują się wolno, jeśli w tle przeprowadzane są jakieś aktualizacje, komputer jest absolutnie wyłączony z użytku. Procesor ma dwa rdzenie, tak samo jak i prawdziwe Celerony - ale należy być świadomym tego, że procesory te nie łączy praktycznie nic oprócz nazwy.

 

Asus GR8 II

 

Układ graficzny

Układ graficzny o nazwie HD Graphics 400 ma tylko 12 EU, i w klasyfikacji Intela należy do klasy GT1 - czyli najsłabszej. I choć układ jest kompatybilny programowo nawet z DirectX 12 (sprzętowo 11.1) to jednak wydajność w 3D jest tragiczna. Możliwe że sam procesor jest po prostu za słaby by obsłużyć to zintegrowane GPU, ale w sumie... czy ma to jakieś to ma znaczenie. Ponownie całość działa nawet 3-4 razy gorzej niż na Core i5 drugiej generacji. Kompletna katastrofa którą widać w samym systemie Windows 10, gdzie nawet kafle w menu start nie obracają się płynnie.

Pamięć RAM

Testowany przez nad wariant miał 4 GB pamięci RAM DDR3L-1600 w jednym module (tryb single channel). Jest to sensowna ilość jak na ten komputer, patrząc na wydajność procesora i układu graficznego. Więcej z pewnością nie trzeba.

Asus GR8 II

Przestrzeń dyskowa

Dysk twardy o szybkości obrotowej 5400 obr./min o pojemności 500 GB to jedna z jaśniejszych stron tego laptopa. Jest dość szybki na tle konkurentów, choć to i tak marne pocieszenie. Taka pojemność to sensowna ilość miejsca na przechowywanie swojej biblioteki multimediów i danych.

Budowa, ekran, kultura pracy

Klawiatura oraz Touchpad

Laptopy poleasingowe

Wyspowa klawiatura nie ma żadnych ciekawych dodatków typu podświetlenie czy dodatkowe przyciski do regulacji głośności. Moment aktywacji klawisza jest wyraźnie wyczuwalny, z uwagi na stosunkowo niski skok klawiszy. Klawiatura jest po prostu poprawna jeśli chodzi o wygodę korzystania. Układ klawiszy dość standardowy, z odseparowanym blokiem numerycznym jak w przypadku większości laptopów kierowanych dla graczy. Touchpad jest duży, a materiał z którego jest wykonany przyjemny w dotyku. Precyzja wskaźnika w Windows jest zadowalająca. 

Porty I/O

 

Laptopy poleasingowe

Lewa strona: 2 x USB 3.0, Gigabit Ethernet, gniazdko słuchawkowe, HDMI, VGA oraz złącze ładowania.

Laptopy poleasingowe

Prawa strona: 1 x USB 2.0, czytnik kart pamięci, nagrywarka DVD oraz gniazdo Kensingtona.

Trzy porty USB (w tym dwa 3.0) oraz dwa wyjścia obrazu to rozsądny komplet jak na tak budżetowy sprzęt. Wszystkie znajdują się niestety blisko przedniej krawędzi laptopa i łatwo je uszkodzić opierając w trakcie pracy ręce o na przykład podłączonego pendrive'a.

Ekran

HP 250 G6 w prezentowanej wersji ma ekran o przekątnej 15,6" zbudowany w oparciu o matrycę TN. Nie jest niestety nadzwyczajnie dobry, a raczej po prostu taki jak w większości budżetowych modeli. Potrafi odwzorować 58% palety sRGB, więc kolory wypadają na nim dość blado. Nieco lepiej jest z podświetleniem, bo przy maksymalnej jasności ma ono 200 cd/m2 - a matowa powłoka dodatkowo poprawia czytelność ekranu w warunkach mocnego nasłonecznienia.

Podsumowanie

HP 250 G6 w wersji z Celeronem N3060 to laptop, którego trudno komukolwiek polecić. Era netbooków minęła nieubłaganie, a rynek jest bardzo nasycony komputerami używanymi, które - mimo że nie są nowe, to okazują się  znacznie lepszym wyborem niż prezentowana tu wariacja HP 250 G6. Jakość wykonania stoi jeszcze na dość przyzwoitym poziomie, ale wszystko rozbija się o wnętrzności - a konkretnie sam procesor. Sytuacja w której jest 3-4 krotnie wolniejszy niż w przypadku 6-7-letniego laptopa używanego, jest po prostu nie do zaakceptowania i osoba, która postanowiła, że procesory te będą należały do serii Celeron, powinna się smażyć w piekle. Zresztą Celeron w ogóle nie figuruje na naklejce laptopa - jest tylko Intel inside na niebieskim tle. Czyżby ktoś wstydził się tej marki? Cóż, Celeron ostatnio nie ma dobrej prasy - ale mimo że jest low-endowym procesorem, nadaje się do codziennych czynności, które wykonujemy na komputerze. Celeron N3060 niestety nie bardzo. Laptopy z takimi procesorami powinny trafiać co najwyżej do placówek edukacyjnych jak szkoły i przedszkola - gdzie w warunkach przetargów sprzęt musi być koniecznie nowy. Jeśli nie musi - zakup tego typu sprzętu jest kompletnie pozbawiony sensu.

Laptopy poleasingowe

HP 250 G6

  dobra jakość wykonania (choć to jednak plastik); solidna klawiatura i dobry touchpad

tragiczna wydajność procesora i układu graficznego (nawet przeglądanie internetu jest bardzo oporne); przeciętny ekran TN (słabe kąty widzenia, słabe odwzorowanie barw)

Cena: około 1150 zł

Komentarze do: Test poleasingowych laptopów w porównaniu z nowymi modelami do 1500 zł