Wielki test klawiatur dla graczy – Razer BlackWidow Elite

Wielki test klawiatur dla graczy – Razer BlackWidow Elite

Corsair K68 RGB

Corsair to marka, która swój chrzest bojowy przeszła jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Starszym entuzjastom IT kojarzy się pewnie głównie z produkcją wydajnych modułów pamięci RAM, wysokiej jakości zasilaczy czy obudów komputerowych. Z czasem w ofercie producenta zaczęły pojawiać się także podzespoły bardziej przystępne cenowo, ale wciąż oferujące namiastkę klasy premium. Dołączenie do rodziny urządzeń peryferyjnych było już tylko kwestią czasu. Gracze nie mogli czuć się zawiedzeni - od lat wizja gamingu w wykonaniu Corsaira zachwyca jakością i funkcjonalnością. Bardzo ucieszyłem się na wieść o możliwości przetestowania świeżutkiej klawiatury mechanicznej K68, z podświetlaniem RGB. Jest to odświeżona wersja tego modelu, który do tej pory dało się kupić w wersji oferującej wyłącznie czerwony kolor podświetlania. Jeszcze zanim otrzymałem sampel do testów, w ciemno obstawiałem, że będzie to kandydat do podium naszego zestawienia. Czy tak wygórowane oczekiwanie zostaną spełnione? Sprawdźmy!

Autor: Kamil Zieliński

 

Specyfikacja Corsair K68 RGB

  • Przełączniki: Cherry MX Red
  • Żywotność klawiszy: 50 milionów kliknięć
  • Podświetlanie: Animowane podświetlanie RGB
  • Oprogramowanie: CUE do pobrania
  • Roll-over: NKRO
  • Anti-ghosting
  • Możliwość nagrywania makr: za pomocą GUI
  • Tryb gaming (blokada niechcianych klawiszy)
  • Przewód: 1.8 m USB
  • Częstotliwość raportowania: 1000 Hz
  • Odczepialna podkładka pod nadgarstki
  • Odporność na wodę i zanieczyszczenia
  • Rozmiar: 455 mm (szerokość) x 170 mm (wysokość) x 39 mm (głębokość)
  • Waga: 1410 g
  • Cena: ok 600 zł.

Zanim dobierzemy się do samego urządzenia, spójrzmy na podaną przez producenta specyfikację. Mamy do czynienia z produktem wyposażonym w przełączniki mechaniczne renomowanego producenta Cherry MX, w wersji Red. Charakteryzują się one liniowym trybem pracy, punktem wyzwalającym po przebyciu przez klawisz 2 milimetrów i siłą potrzebną do aktywacji 45 g. Ponadto przyjemnym, wyczuwalnym, ale niezbyt głośnym klikiem. Klawiatury wyposażone w tego typu przełączniki zwykle zaczynają się od około 300 złotych. Dostępna jest też wersja z przełącznikami w wersji Blue. Model bazowy K68 dostępny jest w sklepach w cenie 400 złotych. Dodatkowe 200 złotych w przypadku testowanego sampla, oznacza dopłatę do podświetlania RGB i całej puli możliwości jego konfiguracji oraz dostosowania do własnych upodobań. W teście zwrócimy szczególną uwagę na ten aspekt i głównym rywalem będzie wychwalony przeze mnie w niebiosa Razer BlackWidow Chroma V2.

Wizja gamingu w wykonaniu Corsaira zachwyca jakością i funkcjonalnością, czy tak samo będzie z klawiaturą mechaniczną Corsair K68 RGB?

Corsair K68 RGB

Jedną z ciekawszych możliwości wydaje się możliwość nagrywania makr dzięki oprogramowaniu - pomimo braku dedykowanej sekcji klawiszy makr, możemy na szczęście zmienić zastosowanie dla wybranego klawisza. Producent podkreśla dodatkowo wysoki stopień ochrony urządzenia przed wodą i pyłem. Wszystkie powyższe atrybuty zostały wylistowane na opakowaniu, w którym znajdziemy klawiaturę. Całość jest utrzymana w czarno-żółtej kolorystyce i zdecydowanie zachęca do zapoznania się z zawartością. Oprócz samej klawiatury, wewnątrz znajdziemy postanowienia gwarancyjne i instrukcję traktującą o podświetlaniu - koniecznie trzeba się z nią zapoznać!

Wygląd zewnętrzny i jakość wykonania

Świeżo wypakowana klawiatura robi wrażenie swoim bardzo dopracowanym i prostym, aczkolwiek jednocześnie nieco futurystycznym designem. Producent nie silił się na fikuśne kształty i zaokrąglenia. Klawiatura to zmyślnie pocięta prostokątna bryła, a jedynym ozdobnikiem jest odseparowany wgłębieniem, górny panel z kolejno: błyszczącym logo producenta, okrągłymi przyciskami do blokady klawisza Windows, dyskretnymi białymi diodkami sygnalizującymi aktywację CapsLock, zmiany intensywności podświetlania i natężenia dźwięku. Pod nimi już zwyczajnie mamy sekcję standardowych klawiszy. Jedynym dodatkiem są umieszczone na prawo cztery zaokrąglone przyciski multimedialne, które jak się później okaże, można zaprogramować przypisując im np. makro. 

Corsair K68 RGB

Klawisze są dostatecznie duże, podobnie jak odstępy między nimi. Zostały dodatkowo wyprofilowane, by lądujące w nich palce znalazły wygodne zagłębienia. Pod nimi znajduje się biała ramka - obszar ten powinien sprzyjać wyeksponowaniu podświetlania. Wszystkie wystają kilka milimetrów poza obudowę klawiatury - jest to ostatnio bardzo popularne rozwiązanie. Na uwagę zasługuje czcionka, jaką zostały pokryte. Jest bardzo czytelna i przemyślana. Dodatkowo spacja została pokryta chropowatą fakturą, co w tym przypadku fajnie wygląda i wnosi trochę odmiany. Pod spodem znajdziemy cztery gumowe podkładki, utrudniające przypadkowe przemieszczanie sprzętu na biurku, oraz otwory montażowe dla dodatkowej podkładki pod nadgarstki.

Corsair K68 RGB

Z tej oczywiście wręcz trzeba skorzystać. Montaż jest banalnie prosty - plastikowe zaczepy wystarczy wsunąć na miejsce i układ “załapuje”. Podkładka jest dosyć lekka i nie sprawia wrażenia pancernej, tak jak sama klawiatura. Jej powierzchnia została pokryta materiałem będącym mieszanką gumo-plastiku i dodatkowo pokryta chropowatymi ozdobnikami, co zwiększa komfort i redukuje aspekt gromadzenia się tam potu. Klawiaturę podłączymy za pomocą kabla USB, o długości 180 centymetrów. Nie został on opleciony, ale jego grubość, elastyczność i wykonanie nie budzi żadnych zastrzeżeń. Wtyczka jest dość potężna i zdecydowanie wyróżnia się spośród innych końcówek, które wepniemy najpewniej z tyłu PCta.

Corsair K68 RGB

Podsumowując ten fragment, klawiatura jako całość prezentuje się bardzo dobrze, wpasowując się w kanon, do którego od lat przyzwyczaja nas firma Corsair. Jest minimalistycznie, ale z pewną “futurystyczną“ dozą. Konstrukcja jest dość ciężka i bardzo stabilna, utrzymana w ciemnej kolorystyce i materiały nie budzą obaw, że ich czyszczenie oraz przecieranie może coś zetrzeć albo porysować. Corsair zapewnia, że klawiatura jest odporna na zalanie wodą. Z wiadomych względów postanowiłem się powstrzymać przed zalaniem testowanego sampla, ale testy przeprowadzane przez YouTuberów potwierdzają te obietnice. Co ciekawe klawisze można łatwo zdemontować, a standardowo plastikowa ramka otaczająca mechanizm, jest w tym modelu gumowa. Dbałość o detale zasługuje na pochwałę. Od idealnego obrazu samej klawiatury odstaje tylko podkładka, której zaczepy nie budzą poczucia zaufania. W porównaniu do głównej konkurentki rzeczonej klawiatury, w postaci Razer BlackWidow Chroma V2, dbałość o detale stoi na podobnym poziomie, a sama “niezniszczalność” nawet na wyższym, ale w aspekcie podkładki pod nadgarstki bohaterka tej części testu odstaje od lidera.

Corsair K68 RGB

Przełączniki i podświetlanie

O zastosowanych przełącznikach wspominałem już pobieżnie przy okazji specyfikacji. Cherry MX Red charakteryzują się liniową, gładką i cichą pracą (brak wyraźnego sygnału o aktywacji). Są to typowo gamingowe switche, wciskają się lekko, nie męczą palców ciągłym wciskaniem określonej sekcji. Z tych powodów czerwone przełączniki są lubiane przez fanów gier FPS, dla których pisanie dużej ilości tekstu, ma mniejszy priorytet. Na ten model przesiadłem się wprost z membranowej klawiatury Genesis Rhod 600. Od samego początku klawiatura idealnie sprawowała się w grach, ale musiało upłynąć trochę czasu, zanim zacząłem bez większych zgrzytów szybko i bezproblemowo pisać. Dla osób wprowadzających duże ilości tekstu, są dedykowane switche niebieskie.

Corsair K68 RGB

Podświetlanie RGB w tej klawiaturze powala. Dopłacamy 200 złotych względem bazowego modelu, oferującego jedynie czerwony kolor illuminacji, ale jest to jedno z najlepszych wykonań tego ozdobnika, jakie spotkałem kiedykolwiek. Świeżo podłączona klawiatura wita nas efektowną animacją przenikających po sobie kolorów zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Podświetlanie jest mocne, ale nie rażące i pełni tu dużą funkcję estetyczną i praktyczną. Dużą rolę w tym odgrywają odpowiednia czcionka klawiszy i biała ramka pod nimi, która odpowiednio to wszystko rozprasza. Intensywność regulujemy wciskając przycisk umieszczony na górze, przy logo producenta. Natomiast sam tryb, dzięki kombinacji klawisza funkcyjnego i klawiszy numerycznych.

Corsair K68 RGB

Wśród efektów podświetlania mamy:

  • spiral rainbow - spiralna tęczą przemieszczająca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara
  • rain - podświetlanie przypominające spadające od góry kolorowe krople
  • rainbow wave - paleta RGB przemieszczająca się przez klawiaturę
  • visor - przemieszczająca się z boku na bok kolorowa wiązka
  • type lightning (key) - podświetlanie świeżo naciśniętego klawisza
  • type lightning (ripple)  - rozchodzące się podświetlanie wokół świeżo naciśniętgo klawisza
  • color shift - stałe podświetlanie, zmieniający się kolor
  • color pulse - podświetlanie pulsujące, zmieniający się kolor
  • color vawe - podświetlana fala przemieszczająca się wzdłuż klawiszy
  • no color - podświetlanie zdezaktywowane
  • static - stałe podświetlanie w jednym kolorze

Corsair K68 RGB

Dodatkowo kombinacją klawisza Fn i klawiszy strzałek możemy wpływać na szybkość i kierunek animacji, np. tak, by przemieszczało się w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara. Ilość możliwości i ich wykonanie budzi podziw. Co ważne, wiele z trybów jest także użytecznych w codziennej pracy. To nie wszystko - bardziej rozbudowana konfiguracja poszczególnych animacji znajduje się w menu dedykowanego GUI…

Oprogramowanie

Paczka, którą pobrałem ze strony producenta nazywa się CORSAIR Utility Engine (CUE) Software 2.23.40 | 02/12/18. Producent rekomenduje pobrać soft, choćby w celu zweryfikowania, czy urządzenie ma najnowszy aktualnie dostępny firmware. Oprogramowanie jest bardzo dopracowane, co czuć już w czasie instalacji. Zapewnia także obsługę różnych urządzeń Corsaira. Pierwsza zakładka pozwala stworzyć profil. W tym miejscu możemy nadać mu nazwę, podlinkować ikonę, a nawet obrazek do backgroundu, który… zmieni tło aplikacji. Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem. 

Corsair K68 RGB

Corsair K68 RGB

Actions to kolejna zakładka - pozwala ona nagrać i dostosować makro oraz przypisać je w miejsce dowolnego klawisza. Akcja ta zostanie zapamiętana i zadziała jedynie na tym komputerze, na którym mamy GUI i aktywowany profil - klawiatura podpięta do innego komputera nie zapamięta tego ustawienia. Kolejna zakładka, “Lighting Effect”, pozwala na bardzo szczegółowe dostosowywanie trybu podświetlania klawiszy. Ostatnią jest “Performance”, umożliwiająca wybór akcji zablokowanych, gdy aktywny jest tryb “Win Lock”, oraz kolor diod przycisków do tego służących. Corsair nie zawiódł i w kwestii funkcjonalności oraz stabilności działania oprogramowanie wypada rewelacyjnie.

Corsair K68 RGB

Corsair K68 RGB

Podsumowanie

To jedna z lepiej wykonanych klawiatur na rynku. Całość sprawia bardzo solidne wrażenie sprzętu, który będzie działał wiele lat. Klawiatura jest wodoodporna i niegroźna jest jej nawet cała szklanka wody. Design, choć stonowany, to jednocześnie przyciąga wzrok futurystycznymi naleciałościami. Czcionka klawiszy jest bardzo czytelna, a możliwości i wygląd podświetlania RGB powalają. Klawiatura powinna być dostępna w dwóch wersjach różniących się przełącznikami. Testowany sampel został wyposażony w Cherry MX Red, idealne do gier. Gdyby ktoś przekładał pracę z dużą ilością tekstu nad granie, to powinien rozejrzeć się za wersją Cherry MX Blue. Oprogramowanie jest bardzo funkcjonalne, czytelne i działa stabilnie. Ergonomię poprawia dodatkowo odpowiednio zaprojektowana podkładka pod nadgarstki…

Corsair K68 RGB zachwycił mnie w każdym calu, ma najlepszą i najwygodniejszą podkładkę pod nadgarstki, jaką kiedykolwiek miałem okazję używać

Corsair K68 RGB

...która jest chyba jedynym kolcem różanego całokształtu. Dokładniej rzecz biorąc, montaż opierający się na wciskaniu plastikowego i ruchomego elementu jest jedynym aspektem, który nie budzi poczucia “niezniszczalności”. Klawiatura jest dostępna w podobnej cenie co Razer BlackWidow Chroma V2, który podobnie jak Corsair, zachwycił mnie w każdym calu, a do tego ma najlepszą i najwygodniejszą podkładkę pod nadgarstki, jaką kiedykolwiek miałem okazję używać. Kto jest zwycięzcą tego wyrównanego pojedynku? Poza lepszą podkładką, Razer może podobać się nawet bardziej i ma dodatkowo więcej klawiszy, wyjście audio i USB. Za Corsairem przemawia natomiast obłędna jakość wykonania i wodoodporność. Wybór należy do Was.

 

Corsair K68 RGB


 Stonowany, ale jednocześnie przyciągający wzrok wygląd, jakość wykonania, dobór materiałów, odczepialna podkładka pod nadgarstki, ergonomia w czasie grania, wysokiej jakości przełączniki, możliwość nagrywania makr, bogate i czytelne oprogramowanie, rewelacyjne podświetlanie z różnymi efektami, czytelna czcionka, w pełni programowalne przyciski, gumowe podkładki chroniące przed przemieszczeniem, dostępna w dwóch wersjach różniących się switchami

 Podkładka pod nadgarstki mogłaby być wyższej jakości
 
Cena (na dzień 26.02.2018) : 600 zł
Gwarancja: 24 miesięcy

Sprzęt do testów dostarczył:

 

Najnowsze produkty Corsair możecie zobaczyć i przetestować podczas IEM 2018 w Hali IEM

EXPO w Międzynarodowym Centrum Kongresowym

Stoisko A7

Komentarze do: Wielki test klawiatur dla graczy – Razer BlackWidow Elite


Ładuję...