Wielki test klawiatur dla graczy – Bloody B975

Wielki test klawiatur dla graczy – Bloody B975

CA Kryptops II CA-1409

Klawiatury mechaniczne jeszcze do niedawna były produktem zupełnie niszowym i z tego typu sprzętu korzystali praktycznie jedynie profesjonalni gracze oraz nieliczna grupa zapaleńców, co spowodowane było m.in. zawrotnymi cenami, jakie osiągały tego typu urządzenia. W ostatnich latach "mechaniki" mocno zyskały jednak na popularności i coraz częściej trafiają pod strzechy "zwykłych" graczy, a to za sprawą przystępniejszych cenowo modeli, które często bazują na tańszych chińskich przełącznikach stanowiących kopie niemieckich oryginałów, czyli Cherry MX. W tym kierunku postanowiło pójść nasze rodzime California Access, czyli marka należąca do firmy Komputronik, która wypuściła na rynek klawiaturę mechaniczną CA Kryptops II CA-1409 wycenioną na nieco ponad 200 PLN. Jest to kwota zdecydowanie łatwiejsza do przełknięcia, ale nie da się ukryć, że konkurencja w budżetowym segmencie także jest coraz większa. Postanowiliśmy sprawdzić co do zaoferowania ma ten model.

Autor:Daniel Górecki

Specyfikacja:

  •          Przełączniki: Zorro Blue,
  •          Podświetlenie: niebieskie,
  •          Obudowa wykończona aluminium,
  •          Kabel: USB 2.0 w oplocie o długości 1,6 metra,
  •          Dodatkowe: 26-Key Rollover,
  •          Wymiary: 430 x 145 x 36 mm,
  •          Waga: 1090 gramów.

Sprzęt zapakowano w typowe pudełko, które skutecznie chroni klawiaturę przed uszkodzeniami. Karton zawiera oczywiście grafikę prezentującą sam produkt oraz podstawowe informacje na jego temat, a przyozdobiono go także w motyw płomieni, który znajdziemy na opakowaniach innych gamingowych akcesoriów tego producenta. W środku znajdziemy jednak jedynie samą klawiaturę oraz instrukcję obsługi, która okazuje się niezwykle pomocna (choć jej jakość mogłaby być lepsza), ponieważ urządzenie posiada sporo skrótów klawiszowych do aktywowania użytecznych funkcji, a w momencie, gdy to piszę, na stronie producenta nie działa podstrona z Kryptops II. Szkoda, że CA nie pokusiło się choćby o kluczyk do wyciągania keycapsów, który ułatwiłby nam czyszczenie lub wymianę lub też o jakieś dodatkowe nasadki, ponieważ nie jest to duży koszt, a takie akcesoria stanowią miły dodatek.

Wygląd i wykonanie

Sama klawiatura to bardzo minimalistyczna konstrukcja o możliwie najprostszym, wręcz ascetycznym wyglądzie. Tym samym otrzymujemy monolityczną bryłę o lekko zaokrąglonych rogach utrzymaną w całkowicie czarnym kolorze z jednym logotypem umieszczonym nad strzałkami. CA zdecydowało się na bezramowe rozwiązanie z tzw. lewitującymi klawiszami umieszczonymi bezpośrednio na aluminiowej podstawie. Metalowa baza w tej półce cenowej zasługuje na szczególne wyróżnienie, ponieważ przeważnie za takie pieniądze możemy liczyć jedynie na plastik. Ta oczywiście oprócz wzmocnienia konstrukcji także ją usztywnia, przez co nie odnotowujemy żadnego uginania się nawet przy mocnym docisku w centralnej części, a poza tym podnosi wagę urządzenia, dzięki czemu lepiej trzyma się ono blatu. Elementy stanowiące górną oraz dolną krawędź klawiatury wykonano już jednak z plastiku. Jedynym elementem zdającym się nieco przełamywać prostą linię obudowy jest wyspa nad sekcją numeryczną, na której umieszczono diody powiadomień.

Nie uświadczymy tu niestety żadnej podkładki pod nadgarstki, ale w tym przypadku wydaje się to być zrozumiałe, ponieważ CA postanowiło dostarczyć możliwie najprostszy, ale przy tym solidnie wykonany mechaniczny model. Przełożyło się to na kompaktowe rozmiary i chociaż mamy do czynienia z pełnowymiarową klawiaturą z sekcją numeryczną, to nie zabiera zbyt wiele miejsca na biurku - jej boczne krawędzie kończą się praktycznie na tej samej linii co klawisze, dzięki czemu sprzęt jest także łatwy w przenoszeniu (bez większych problemów mieści się w typowym plecaku, więc będziemy mogli go ze sobą zabierać na LAN party, choć oczywiście lepiej w takim przypadku sprawują się modele TKL, czyli pozbawione numpada).

Pod spodem także niewiele się dzieje, ale w oczy rzucają się specjalne otwory niewątpliwie służące do mocowania podkładki pod nadgarstki, której zabrakło w zestawie. Zapewne mamy więc do czynienia z modelem OEM, przygotowanym przez konkretnego producenta dla różnych firm i na rynku znaleźć można bliźniacze konstrukcje, w tym takie z podkładką. Oczywiście nie zabrakło gumowych podkładek antypoślizgowych, które bardzo dobrze zabezpieczają sprzęt przed niechcianym przesuwaniem się po blacie. Producent nie zapomniał też o ogumowaniu nóżek do regulacji kąta nachylenia - te są jednostopniowe i dość szerokie, ale jak na mój gust powinny być nieco wyższe (lub dwustopniowe). Z tyłu klawiatury wyprowadzono zaś kabel o długości 1,6 m, który zabezpieczono solidnym materiałowym oplotem. Twórcy wzmocnili również połączenie z obudową, a nieco powyżej pozłacanego złącza USB umieszczono dławik ferrytowy.

Przyjrzyjmy się teraz nieco bliżej klawiszom - te wykonane zostały z twardego i niestety dość śliskiego plastiku, który nie zapewnia dostatecznej przyczepności, więc mogą się tu zdarzyć omsknięcia palca. CA zdecydowało się na dość niestandardową czcionkę o kanciastym, nieco futurystycznym charakterze i choć nie wszystkie oznaczenia zdają się być czytelne na pierwszy rzut oka (np. "0"), to jednak większość z nas korzysta z klawiatury praktycznie "na ślepo" lub przynajmniej bardzo dobrze orientuje się, gdzie są dane klawisze, więc nie stanowi to problemu. Same oznaczenia wycięte są laserowo, co oznacza, że nie będą się z czasem ścierać, choć dodatkowe znaki dla funkcji multimedialnych są już naniesione farbą - w tym przypadku istnieje więc taka obawa. CA postawiło na popularny i lubiany amerykański układ klawiszy, nasadki otrzymały cylindryczne profilowanie, a ich krawędzie są dość ostre (poza wyraźnie zaokrągloną spacją).

Może i Kryptops nie prezentuje się wybitnie ciekawie, ale z drugiej strony wolę takie podejście niż nadmiar "bajerów", przez które sprzęt wygląda tandetnie czy tanio. Jakość wykonania klawiatury także trzeba ocenić dość wysoko, szczególnie w kontekście ceny tego produktu. Nie dosyć, że CA zdecydowało się na zastosowanie aluminiowej podstawy, to jeszcze poszczególne elementy są ze sobą dobrze spasowane i trudno znaleźć element, który raziłby nas w oczy. Trzeba jednak cały czas pamiętać, że jest to bardzo podstawowy model, dlatego też nie znajdziemy tu żadnych dodatkowych przycisków, pokręteł czy elementów, które zwiększałyby funkcjonalność. Niemniej jednak trudno oczekiwać więcej po budżetowym mechaniku, tym bardziej, że jak się zaraz przekonamy ma on nieco więcej do zaoferowania niż początkowo pokazuje.

Podświetlenie i dodatkowe funkcje

Ku memu zaskoczeniu Kryptops II wyposażono w podświetlenie klawiszy, co jak na tak budżetowy model jest raczej rzadkim widokiem. Co prawda nie uświadczymy tu diody LED pod każdym klawiszem, co przekłada się na mniej równomierną iluminację, ale z drugiej strony podświetlenie spełnia swoją rolę, a z poziomu klawiatury i dostępnych skrótów mamy całkiem sporo opcji, pozwalających na dostosowanie całości pod nasze preferencje. Warto zacząć od tego, że do dyspozycji oddano nam tylko jeden, niebieski kolor, ale ten dobrze komponuje się ze sprzętem CA. Do wyboru mamy jednak aż 10 poziomów natężenia światła (skrót Fn + strzałki w górę i w dół) i 12 różnych trybów pracy iluminacji (skrót Fn+F12), w tym stałe, wyłączone, pulsowanie, podświetlenie konkretnych rzędów, itd. Jest tego naprawdę sporo, chociaż duża część trybów jest bardzo zbliżona do siebie i pamiętać trzeba, że nie otrzymujemy opcji wyboru konkretnych klawiszy. Zabrakło mi tu choćby opcji podświetlenia tylko klawiszy z sekcji gamingowej, ale już sama obecność iluminacji i opcji jej modyfikacji (w tym np. prędkości pulsowania czy przeskakiwania pomiędzy rzędami) zasługuje w tym przypadku na pochwały.

Choć nie mamy żadnych dodatkowych klawiszy, wcale nie brakuje tu multimedialnych i systemowych opcji – te uruchamiamy po prostu przez skróty Fn + F12. Znajdziemy tu funkcje do obsługi muzyki, ale także skrót do kalkulatora, mój komputer, przeglądarki, zakładki ulubione, odtwarzacza, poczty czy wyszukiwania systemowego. Instrukcja wspomina także o możliwości konfiguracji profili, ale wydaje się, że to pomyłka, ponieważ nie uświadczymy tu takiej opcji. Producent chwali się też 26 przyciskowym Anti-Ghostingiem, który obejmuje większość przycisków wykorzystywanych w trakcie grania i testy potwierdzają prawidłową implementację tej technologii, choć trochę szkoda, że nie otrzymujemy NKRO, ponieważ w takim wypadku możemy natrafić na kombinacje, gdzie nie wszystkie klawisze rejestrowane są prawidłowo. Warto też wspomnieć o możliwości zablokowania przycisku Windows (sygnalizowane stosownym podświetleniem) oraz przełączania sekcji WSAD do funkcji strzałek.

Przełączniki

Klawiatura CA Kryptops II wyposażona została w przełączniki mechaniczne, ale od początku było jasne, że raczej nie będą to popularne "wisienki", czyli modele Cherry MX, tylko tańsze zamienniki. Te nie zawsze oznaczają gorszą jakość, czego dobrym przykładem są np. Kailh, ale polski producent zaskoczył mnie tu zastosowaniem niebieskich switchy firmy Zorro, z którymi nie miałem wcześniej do czynienia (przynajmniej nie w klawiaturach, bo kojarzę je jedynie z myszek), więc nie bardzo wiedziałem, czego się tu spodziewać. Okazuje się, że nie tylko ich specyfikacja wiernie imituje oryginały, co oznacza wytrzymałość przycisków do 50 milionów razy, siłę nacisku 60 g (pomimo że aktywacja odbywa się przy 50 g), 4 mm skok z aktywacją po 2 mm oraz typ pracy dźwiękowo - dotykowy. Brzmi znajomo? Oczywiście, ale co w tym przypadku istotniejsze, również odczucia są bardzo podobne. Niestety nie miałem w trakcie testów żadnego sprzętu z Cherry MX Blue, by wyczuć jakieś niuanse w ich pracy, ale wydaje się, że Zorro bardzo dobrze odrobiło pracę domową i jedyna różnica, w stosunku do “wisienek” to może nieco bardziej chropowata praca.

Ten typ "mechaników" jest najgłośniejszy i charakteryzuje się mocno wyczuwalnym i głośnym klikiem. Warto też wspomnieć, że niebieskie przełączniki dedykowane są osobom, które dużo piszą na komputerze, a nie tylko grają i to pierwsze zastosowanie powinno nawet stanowić tu priorytet, choć głośna praca może stanowić pewien problem dla nieprzyzwyczajonych osób. Znam jednak także graczy, którzy cenią sobie pracę tego typu przełączników podczas rozgrywki, ponieważ pod palcem bardzo dobrze czuć moment aktywacji klawisza, a te są również bardzo sprężyste. Producent zadbał też o równomierną pracę przełączników oraz stosowne stabilizatory pod większymi przyciskami, dzięki czemu te nie chwieją się nadmiernie w momencie dociskania z któregoś boku. Poza tym, nie odnotowałem tu żadnych problemów z chatteringiem (niechciane podwójne kliknięcie).

Codzienne użytkowanie i granie

Klawiatura w użytkowaniu spisuje się naprawdę dobrze i choć niebieskie przełączniki nie należą do najbardziej preferowanych przez graczy (tu prym wiodą czerwone lub czarne), to jednak ich charakterystyka sprawia, że mają dość uniwersalny charakter. Bardzo dobrze spisują się podczas pisania, co ze względu na moje obowiązki zawodowe jest dość kluczowe, ale w trakcie grania, jeśli tylko damy im szansę, także można się szybko przyzwyczaić do ich pracy i czerpać z ich użytkowania mnóstwo frajdy. Wszystko jest więc kwestią przyzwyczajenia i osobistych preferencji. Przełączniki te powinny przypaść do gustu osobom, dla których gry nie są priorytetem i szukają wygodnego sprzętu do pisania, rozrywkę traktując jako dodatek lub co najwyżej równorzędne zastosowanie dla klawiatury. Urządzenie dobrze wypada przede wszystkim we wszelkiej maści strzelankach czy grach RPG, a nieco gorzej w tych gatunkach, gdzie liczy się przede wszystkim szybkość.

Podsumowanie

California Access dostarczyło na rynek naprawdę mocnego zawodnika w postaci klawiatury Kryptops II CA-1409. Co prawda jest to dość podstawowy model, ale nie dosyć, że oferuje mechaniczne przełączniki, to jeszcze wyposażono go w podświetlenie z dużą opcją trybów czy regulacji, metalową konstrukcję czy przydatne funkcje i skróty klawiszowe, a całości dopełnia miłe dla oka minimalistyczne wzornictwo oraz solidne wykonanie. Szkoda tylko, że producent nie oferuje tego modelu z różnymi kolorami przełączników do wyboru i skazani jesteśmy na niebieski wariant, który nie wydaje się najlepszą opcją w modelu dla graczy, chociaż ma dość uniwersalny charakter i o ile nie odstraszy nas generowany przez niego hałas, to świetnie powinien spisać się w codziennym użytkowaniu, a w grach oferując znaczącą przewagę nad membranowymi przełącznikami.

CA Kryptops II CA-1409 to sprzęt dla graczy, którzy poszukują minimalistycznej klawiatury z mechanicznymi przełącznikami i podświetleniem za relatywnie niewielkie pieniądze

CA Kryptops II CA-1409 naprawdę dobrze wypada już w swojej standardowej cenie, jednak przy kwocie 229 zł ma sporą konkurencję, a polski producent nie postarał się wybitnie, by jakoś wyróżnić swój produkt od rywali. W trakcie zbliżających się targów PGA można będzie jednak nabyć ten sprzęt w promocyjnej kwocie 179 zł, która sprawia, że urządzenie z miejsca staje się wyraźnie atrakcyjniejsze, ponieważ mówimy o cenie, która w przypadku mechaników zarezerwowana jest głównie dla pomniejszonych modeli TKL. Jeśli więc szukacie swojego nowego (np. pierwszego) "mechanika", który posiada najważniejsze funkcje i oferuje solidną jakość za relatywnie niewielkie pieniądze, to propozycja  California Access wydaje się być ciekawym wyborem.

CA Kryptops II CA-1409

 wykonanie, minimalistyczny design, wygodna do pracy, podświetlanie, blokada klawisza Windows, funkcje multimedialne, możliwość zmiany klawiszy strzałek z “WSAD”, kabel w solidnym oplocie, stosunek cena/jakość

 brak dedykowanego oprogramowania, niebieskie przełączniki nie należą do ulubionych wśród graczy, brak podpórki pod nadgarstki

Cena (na dzień 27.09.2017): 229* zł

Gwarancja: 24 miesiące

Klawiatura będzie dostępna na naszym stoisku PGA 17 na stanowiskach dla graczy i będzie można ją przetestować na żywo, a dodatkowo zakupić w super promocyjnej cenie tylko podczas weekendu 6-8.10.17 w kwocie 179 zł dostępnej również na www.hs.pl

Zapoznaj się z atrakcjami jakie przygotowaliśmy dla Was na PGA 17 (kliknij).

Komentarze do: Wielki test klawiatur dla graczy – Bloody B975


Ładuję...