Wielki test klawiatur dla graczy – Razer BlackWidow Elite

Wielki test klawiatur dla graczy – Razer BlackWidow Elite

Modecom Volcano LanParty

Ostatnio firmy kojarzone głównie z tańszym sprzętem biurowym, jak np. A4Tech, czy Natec serwują nam coraz to lepsze i droższe produkty, celując w wyższe półki, okupowane wcześniej przez dobrze rozpoznawalne marki rezydujące tam już od wielu lat. Zgodnie z tym trendem, także firma Modecom powiększa swój asortyment o produkty “gamingowe”. Początkowo podchodziłem do takich eksperymentów sceptycznie i na szczęście zwykle byłem przyjemnie zaskoczony, gdy znacznie tańszy sprzęt oferował możliwości zbliżone do droższej konkurencji. Ten trend jest dla nas bardzo korzystny, w końcu jakby nie patrzeć to przy niektórych produktach dopłacamy często do "metki" i rozpoznawalności producenta. Z tego powodu ucieszyłem się z możliwości przetestowania mechanicznej klawiatury Volcano LanParty, która z ceną wynoszącą około 220 złotych wpasowuje się w niszę najtańszych klawiatur mechanicznych dla graczy. Czy za te pieniądze uda nam się w końcu kupić porządną klawiaturę mechaniczną?

Autor: Kamil Zieliński

Specyfikacja:

  • Typ klawiatury: Mechaniczna
  • Liczba klawiszy:  87
  • Rodzaj przełącznika: Outemu Blue
  • 12 klawiszy multimedialnych            
  • Blokada klawisza Windows
  • Anti-ghosting
  • Podświetlenie LED, czerwone, regulowane
  • Długość przewodu: 180 cm
  • Wymiary:  358 × 138 × 38 mm
  • Waga: 710 g

Wygląd i jakość wykonania

Zacznijmy od tego, że mamy do czynienia z klawiaturą dla graczy mechaniczną, lecz wciąż dosyć... budżetową. To w dużej mierze przekłada się na budowę testowanego urządzenia, zrezygnowano bowiem z boku numerycznego, który nie licząc animowania niektórych pojazdów w GTA, raczej nie przydaje się w grach a zajmuje miejsce na biurku, które większość graczy chętnie zagospodarowało by jako większą przestrzeń na ruszanie myszką. Inne krawędzie też są raczej poucinane i niestety nie znajdziemy tu podkładki pod nadgarstki. Ta w przypadku urządzeń mechanicznych zwykle pojawia się dopiero gdy dysponujemy budżetem rozszerzonym o dodatkowe 100 złotych, więc nie miejmy tego Modecomowi za złe. Ozdobnikami są: podkreślająca krawędzie srebrna ramka, stylizowana na aluminium i znajdujące się nad kursorami wypukłe logo. Poza tym, dominują czarne plastiki jakości, która nie budzi żadnych zastrzeżeń. Volcano pozbawione krzykliwych bajerów, to nawet dość elegancka klawiatura.

 

Całość podłączona do komputera nabiera życia dzięki czerwonemu, animowanemu podświetlaniu klawiszy. Chwilę po dostarczeniu prądu, klawisze zapalają się i gasną w ustalonej sekwencji i taka animacja przywodzi na myśl czasy, gdy piksele na ekranie można było mierzyć linijką. Dość długo nie potrafiłem okiełznać tych animacji, nawet uzbrojony w skromną instrukcję znalezioną w opakowaniu. Sam kartonik robi bardzo pozytywne wrażenie, dobrze wygląda i jako bonus zawiera "zaczepiak" do wyjmowania klawiszy, na wypadek konieczności czyszczenia. Czcionka jest duża i nawet typowa ciocia poradzi sobie ze znalezieniem porządanego przycisku, co może zdarzyć się w przypadku niektórych klawiatur gamingowych. Po aluzji co do nieporadności do osób starszych czas powrócić do mojego przypadku, bowiem przez kilka dni po podłączeniu całkowicie nie potrafiłem okiełznać podświetlania. Chciałem zwyczajnie włączyć równomierne podświetlanie wszystkich klawiszy, bez pulsowania, albo bardziej skomplikowanych i niestety bezużytecznych efektów jak np. rozchodząca się fala podświetlania wokół właśnie naciśniętego miejsca. W końcu zrezygnowany pokazywałem komuś klawiaturę i dopiero wtedy udało się tąpnąć odpowiednią sekwencję, ale o tym później.

 

 

Klawisze dość wysoko wystają ze swojego otoczenia, tzn. pomiędzy nimi, a obudową jest paru milimetrowa przerwa, przez którą widać część mechanizmu. Spora część z nich ma funkcje multimedialne, wyzwalane w połączeniu z klawiszem funkcyjnym Fn. Np. kursorami regulujemy jasność, sekcją nad nimi coś w rodzaju profilu, czyli np. podświetlone są tylko WSAD itd. Klawisze funkcyjne dozbrojono w funkcje multimedialne, a numeryczne robią za profile podświetlania. Możemy je modyfikować poprzez wciśnięcie jakiejś sekwencji i wyboru klawiszy, które mają być podświetlane. Jako osobnik bez cierpliwości poddałem się po kilku próbach poprzedzonych przeczytaniem kilku zdaniowej instrukcji. Sam uważam taką funkcjonalność za mało użyteczną. Skorzystałem za to z możliwości poprowadzenia kabla pod spodem, w taki sposób, by wyszedł stroną, którą bliżej do komputera. Przekręcają sprzęt "do góry nogami" widzimy szczeliny, którymi możemy poprowadzić przewód i nóżki, które może nie złamią się przy najbliższej okazji.

Przełączniki i ergonomia

Zastosowany mechanizm Outemu Blue ma renomę tańszej i a zarazem słabszej alternatywy dla Cherry MX Blue/Kailh Blue. Niestety aktualnie nie dysponuje modelem, który mogę bezpośrednio porównać, natomiast testowany kiedyś Tt eSports Poseidon przywołuje nieco przyjemniejsze wspomnienia, większej płynności działania. Nie zmienia to faktu, że wciąż mamy klawisze mechaniczne z typowymi dla "niebieskich" przełączników tendencjami, np. do hałasowania. Klik jest bardzo głośny i rozpraszający dla osób z naszego otoczenia, stąd nie nadaje się do pracy w biurze np. w open space czy do grania nocą - klik słychać z zza ściany. Zdecydowanie lepiej samemu nią klikać, niż słuchać gdy robi to ktoś inny. Taki urok tego rodzaju mechanizmu i nie zmienia to faktu, że ma on swoich fanów. Me­cha­nizm jest czu­ły, a tem­po re­ak­cji jest szyb­kie. Do zwyczajnego pisania kodu czy artykułów przyzwyczaiłem się dość szybko, po paru dniach minimalizując ilość błędów pojawiających się z tytułu przyzwyczajania do nowego sprzętu. Dla porównania, do mojej prywatnej klawiatury mechanicznej, Natec RX75 kosztującej podobne pieniądze i wyposażone w “czarne przełączniki” przyzwyczajałem się przez ponad tydzień, a osoby, którym prezentowałem sprzęt dość szybko wracały do swoich tanich biurowych urządzeń.

 

Jak to wygląda z punktu widzenia graczy? Je­że­li za po­mo­cą tej kla­wia­tu­ry kie­ru­je­cie po­sta­cią czy po­jaz­dem w grze, to na­rzę­dzie nie ro­bi żad­nych pro­ble­mów z opa­no­wa­niem, a klikanie przynosi nawet frajdę. Same klawisze są wklęsłe i wyprofilowane tak, że palce mają szansę wygodnie i pewnie się w nich umiejscowić. W ogólnym rozrachunku praca z tym urządzeniem jest komfortowa i biorąc pod uwagę fakt, że to najtańsza klawiatura mechaniczna jaką testowałem, na prawdę nie ma na co narzekać. Anti-ghosting działa jak należy i faktycznie nie ma problemu przy wciskaniu wielu klawiszy naraz, co potwierdza dostępny w internecie Microsoft Keyboard Ghosting test. Niestety fani MMORPG będą rozczarowani z uwagi na brak dodatkowych przycisków czy oprogramowania, dzięki któremu np. nagramy makro, czy zmienimy działanie klawiatury.

Podsumowanie

Czas odpowiedzieć na pytanie postawione na wstępie. Modecom Volcano LanParty to bardzo interesująca oferta dla graczy szukających możliwie najtańszej klawiatury mechanicznej. Wiadomo, że 220 złotych to już nie kwota bez znaczenia i z takimi zasobami można wybrać nawet całkiem wypasioną membranową konstrukcję, jednak nie zmienia to faktu, że od tej sumy tak naprawdę zaczynają się klawiatury mechaniczne, a LanParty dołącza do chlubnego grona otwierając tą listę. Pod względem technicznym, to bardzo dobry wybór dla fanów gier akcji/FPS, ze względu na szybkość reakcji i Anti-ghosting, dzięki któremu do komputera dotrze informacja nawet jeśli wciśniemy wiele klawiszy na raz. Jedynie fani MMORPG mogą mieć powody do narzekania z uwagi na brak dodatkowego oprogramowania i ograniczonej ilości klawiszy. To jaki typ klawiatury jest bardziej uniwersalny i po jaki lepiej sięgnąć w określonym budżecie, to już temat na inną dyskusję, do której oczywiście zachęcam w komentarzach.

Modecom Volcano LanParty to bardzo interesująca konstrukcja, która zadowoli nie tylko początkujących graczy

 

Sprzęt wyróżnia minimalistyczny design, o którym można powiedzieć nawet “elegancki”. Całości dodaje charakteru czerwone, animowane podświetlanie klawiszy, którego charakterystykę możemy spersonalizować w dowolny sposób. Sama praca mechanicznych, “niebieskich” przełączników nie budzi zastrzeżeń, natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że wydają one charakterystyczny dźwięk, który może przeszkadzać osobom z otoczenia. Taka już ich “natura”. Raczej nie polecam zakupu osobom, które po prostu chcą sobie uprzyjemnić wprowadzanie dużej ilości znaków - na pewno znajdziecie bardziej odpowiedni model do pracy. Do tego nie sądzę byście dali radę pracować na niej w biurze, o ile nie macie własnego gabinetu, na pewno znajdzie się ktoś, kto zmęczony hałasem klikania będzie chciał wyrzucić Wam sprzęt przez okno. W każdym razie ktoś z firmy Modecom zasłużył na zimne piwko i duże ciasto, a sama klawiatura na wyróżnienie za dobrą wycenę.

 

Modecom Volcano LanParty

 Jedna z tańszych klawiatur mechanicznych dla graczy, jakość wykonania, ergonomia użytkowania, Anti-ghosting, animowane podświetlanie

 Głośność klawiszy jest nieznośna dla osób w otoczeniu

Cena (na dzień 21.06.2017) : około 220 zł

Gwarancja: 2 lata

Komentarze do: Wielki test klawiatur dla graczy – Razer BlackWidow Elite


Ładuję...