Wielki test myszek dla graczy

Wielki test myszek dla graczy

Genesis GX75

Genesis GX75 to myszka, po której wiele sobie obiecywałem. Trudno nie mieć wysokich oczekiwań, gdy producent decyduje się na wykorzystanie sensora Pixart PMW3310 w urządzeniu za mniej niż 150 zł. Już sama cena sprawia, że jest to jedna z ciekawszych propozycji dla wymagających graczy, którzy nie dysponują wysokim budżetem. Ale sensor to nie wszystko, więc z ogromną chęcią wziąłem się za test niniejszego modelu. Myślę, że warto sprawdzić, czy rzeczywiście da się zrobić dobrą myszkę dla graczy w cenie poniżej 150 zł.

Genesis GX75

Specyfikacja:

  • Sensor: optyczny Pixart PMW3310DH,
  • DPI: 400-7200,
  • Polling rate: 125/250/500/1000 Hz,
  • Połączenie z komputerem: USB,
  • Kabel: w oplocie o długości 1,9 metra,
  • Wymiary: 121,5 x 71 x 40 mm,
  • Waga: 114 gramów
  • Cena: 140 zł.

Wygląd i gabaryty

Genesis GX75 to myszka symetryczna. W teorii mogą z niej korzystać osoby leworęczne, chociaż obsługę może utrudniać fakt umieszczenia na lewym boku przycisków dodatkowych. Nie jest to jednak gryzoń o prostej budowie. Producent zdecydował się bowiem na konstrukcję rozszerzająca się zarówno z przodu, jak i z tyłu. Nie każdemu może się to podobać. Urządzenie ma też dość spore rozmiary. Może nie widać tego po specyfikacji, ale w praktyce dość trudno korzystać z niej w przypadku claw-grip. Jest to możliwe, ale tylko dla osób o bardzo długich dłoniach. Najbardziej naturalnym chwytem wydaje się być standardowy palm-grip. Fingertip-grip też jest jak najbardziej możliwy i w codziennym użytkowaniu okazuje się wręcz lepszy.

Genesis GX75

Konstrukcja z poszerzonym przodem i tyłem sprawia, że nie będzie wygodna dla osób z mniejszymi dłońmi. Sam mam raczej średnie, a gryzoń i tak sprawiał mi problemy. W przypadku ułożenia 1-2-2 palce są mocno rozszerzone, co nie jest zbyt komfortowe. Poza tym, na prawej krawędzi brakuje miejsce na palce serdeczny i mały. Spoczywają nienaturalne, a przez to niewygodnie. Dlatego w Genesis GX75 dużo lepiej sprawdza się układ 1-3-1. Problem polega na tym, że niewiele osób z niego korzysta, więc może wydawać się nienaturalny. Chociaż kciuk leży wygodnie na myszce.

Genesis GX75 wyposażona jest w sześć przycisków – dwa standardowe, rolkę, jeden dodatkowy pod rolką i kolejne dwa na lewym boku. Ich ułożenie pozostawia wiele do życzenia. Przycisk pod scrollem, który służy do zmiany czułości w tzw. locie, jest zdecydowanie zbyt nisko. Nie da się go wcisnąć w trakcie gry bez całkowitej zmiany ułożenia dłoni. Nieco łatwiej do niego sięgnąć w przypadku fingertip-grip, ale wtedy mamy utrudniony dostęp do samej rolki. Z kolei przyciski boczne są trochę zbyt dużo, przez co mogą zawadzać osobom z większymi kciukami. W trakcie gry zdarzyło mi się kliknąć je kilka razy przez przypadek, co nie jest pożądanym zjawiskiem.

Trzeba przyznać, że włączona myszka wygląda dość efektownie.

Podświetlane są łączenia na obu bokach, rolka oraz przycisk DPI. Daje to świetny efekt, chociaż daję sobie sprawę z tego, że nie spodoba się każdemu. Zresztą samo podświetlenie w większości przypadków należy traktować jako miły, ale jednak niespecjalnie potrzebny dodatek. W końcu myszkę zasłaniamy dłonią w trakcie rozgrywki i rzadko kiedy w ogóle nie nią spoglądamy. Co innego, gdy podświetlenie ma wymiar funkcjonalny, gdy np. kolor informuje o ustawionej czułości. Tak jest też w modelu Genesis GX75. Wciśnięcie przycisku pod scrollem powoduje nie tylko zmianę DPI, ale także barwy iluminacji. Warto to docenić.

Genesis GX75

Jakość wykonania

Mając na uwadze to, że Genesis GX75 to myszka z topowym sensorem PMW3310, która kosztuje mniej niż 150 zł. Z tego powodu producent musiał na czymś zaoszczędzić. Jednak nie zmienia to faktu, że jakość wykonania gryzonia jest dla mnie sporym rozczarowaniem. Już po wyjęciu z pudełka w oczy rzucają się elementy z połyskliwego plastiku. Niestety, zastosowany materiał nie jest wysokich lotów. Kojarzy się raczej z urządzeniem z niskiej półki, a nie ze sprzętem dla graczy w cenie 140 zł. To oczywiście wciąż mało, jak na zastosowane podzespoły, ale to jednak spora kwota dla sporej grupy użytkowników. Jestem pewien, że gros osób w takiej cenie oczekuje przynajmniej sensownych materiałów. Nieco lepsze wrażenie sprawia lekko gumowany plastik na grzbiecie, ale też nie ma co się oszukiwać – widywałem w swoim życiu lepsze materiały.

Producent mógłby też sporo poprawić w kwestii spasowania poszczególnych elementów. Przerwy między częściami składowymi obudowy wynikają z zastosowania podświetlenia w tych miejscach. Jednak niedopuszczalne jest, aby jeden element wystawał ponad drugi i tworzył w ten sposób mocno wyczuwalny przeskok. Za to należy się testowanej myszce spory minus. Co więcej, plastik potrafi mocno się uginać pod naciskiem, a czasami nawet nieprzyjemnie zaskrzypieć. Nie robi to zbyt dobrego wrażenia.

Genesis GX75

Jeśli chodzi o przyciski, to warto zacząć od głównych. Mają one bardzo głęboki i dobrze wyczuwalny skok. Są jednak trochę zbyt mało responsywne, wręcz miękkie. To kwestia gustu, ale mi taka charakterystyka nie do końca odpowiada. Przyciski trochę zbyt łatwo się wciskają, przez co można je aktywować przypadkowo. Poza tym są dość głośne i wydają nieprzyjemny dla ucha dźwięk. Przyciski boczne są wykonane ze słabej jakości plastiku i wciskają się jeszcze łatwiej niż główne. Ich umiejscowienie sprawia, że łatwo aktywować się w ferworze walki i to w momentach, w których byśmy tego nie chcieli. Dlatego musiałem je wyłączyć w dedykowanym oprogramowaniu. Przycisk pod rolką sprawuje się dobrze, chociaż jest zbyt daleko umieszczony od rolki.

A jeśli już przy rolce jesteśmy, to – niestety – trzyma ona ten sam, trochę zbyt niski poziom jak na urządzenie za 140 zł. Przede wszystkim jest zbyt słabo osadzona na swoim miejscu, przez co chwieje się na boki. Przy kręceniu praktycznie niewyczuwalne są kolejne stopnie, co w moim odczuciu jest wadą. Jako przycisk scroll ma przyjemny i wyczuwalny skok, ale wymaga sporego skupienia. Rolka kręci się zbyt lekko, więc trzeba uważać, aby przy aktywacji jednocześnie nie podskoczyć lub zmienić broni (w zależności, co mamy ustawione). Żadnej z powyższych wad nie mogę zrzucić na barki wyeksploatowanego egzemplarza, ponieważ na testy trafiła do nas tzw. nówka sztuka z zaklejonym pudełkiem.

Zastosowany kabel jest w oplocie. Sprawia wrażenie bardzo solidnego i trwałego. Odnoszę wrażenie, że to dokładnie ten sam przewód, który zastosowano w DM1 Pro. Oba wyglądają identycznie i są tak samo sztywne. W niektórych sytuacjach może to przeszkadzać, ale z czegoś musi wynikać wysoka jakość. Tyle dobrego nie da się napisać o ślizgaczach. Chociaż zajmują dość sporą powierzchnię, to są zbyt cienkie i w trakcie grania czuć nadmierny opór. Przez cały czas miałem wrażenie, jakby jakiś element na spodzie myszki haczył o podkładkę. Było to strasznie irytujące.

Genesis GX75

Precyzja

Jeśli ktoś szuka myszki, w której liczy się przede wszystkim precyzja, to pod tym względem testowane urządzenie plasuje się w światowej czołówce.

Sytuację zdecydowanie ratuje precyzja testowanej myszki. Ale tego należało się spodziewać po sensorze PMW3310DH. Został on dobrze zoptymalizowany, więc sprawuje się bardzo dobrze. Nie bez powodu to jeden z najlepszych czujników optycznych na rynku. Pod tym względem Genesis GX75 trudno cokolwiek zarzucić. Co prawda powyżej 5000 DPI występuje jitter, ale to wartość nieużywana przez graczy. Miłym zaskoczeniem jest brak jakiejkolwiek interpolacji i to nawet przy maksymalnych ustawieniach DPI. Oczywiście nie występuje też akceleracja, a częstotliwości raportowania są stabilne przez cały czas działania. Maksymalna szybkość to z kolei sporo ponad 4 m/s, co w zupełności wystarczy nawet w dynamicznych grach.

Genesis GX75 - jitter

Genesis GX75 - prędkość

Genesis GX75

Genesis GX75 - interpolacja

Oprogramowanie

Myszka działa od razu po podłączeniu do komputera i nie wymaga instalowania oprogramowania. Warto jednak udać się na stronę producenta i pobrać odpowiedni program, gdyż dzięki temu zyskujemy dostęp do dodatkowych funkcji gryzonia. Oprogramowanie nie jest przesadzone i daje dostęp tylko do najważniejszych opcji, jak chociażby programowanie przycisków, czy też zmiana wartości DPI i przypisanych kolorów do poszczególnych ustawień czułości. Producent daje także dostęp do ustawień makro. Bardzo spodobało mi się przypisywanie profilów do poszczególnych programów. Dzięki temu, np. uruchamiając CS:GO, myszka automatycznie przestawi się na wcześniej zdefiniowane ustawienia.

Genesis GX75 - oprogramowanie

Genesis GX75 - oprogramowanie

Genesis GX75 - oprogramowanie

Genesis GX75 - oprogramowanie

Podsumowanie

To nie tak miało być. GX75 miała być hitem, a okazała się słabym sprzętem o dobrej precyzji. To za mało, abym mógł ją komukolwiek polecić.

Myszka Genesis GX75 miała wszelkie predyspozycje do tego, aby być prawdziwym hitem. Nie oczekiwałem od niej topowej jakości wykonania i najlepszych materiałów, bo przecież na czymś trzeba było zaoszczędzić. Liczyłem jednak na przynajmniej solidny poziom, który w połączeniu z bardzo dobrym sensorem uczyniłby z gryzonia świetny produkt dla oszczędnych. Niestety, mocno się rozczarowałem. Kształt myszki nie jest zbyt wygodny. Materiały pozostają wiele do życzenia, tak samo, jak spasowanie elementów. Nawet przyciski nie zostały dopracowane na tyle, na ile by mogły, a wręcz powinny. Pomijam już dziwne ślizgacze, przez które urządzenie stawia duży opór na materiałowych podkładkach.

Sprawa jest o tyle skomplikowana, że w podobnej cenie można kupić dużo lepszą myszkę. Mowa o DreamMachines DM1 Pro, która kosztuje zaledwie 10-20 zł więcej. Oferuje przy tym dokładnie ten sam sensor i dużo lepszą jakość wykonania. Brakuje jej jedynie dedykowanego oprogramowania, które pozwalałoby na zmianę ustawień i skonfigurowanie makr. Ale biorąc pod uwagę słabe wykonanie Genesis to dużo lepszy wybór.

Genesis GX75

Genesis GX75 - ocena

 Bardzo dobry sensor, proste, ale wystarczające oprogramowanie, przewód

 Zastosowanie materiały, spasowanie elementów, przyciski główne i boczne, rolka

Cena (na dzień 16.02.2017): 140 zł

Gwarancja: 24 miesiące

 

Ten produkt zakupisz w:   https://proline.pl/?p=YD170XBCAEWOF

 

Komentarze


Ładuję...