Wielki test myszek dla graczy - Roccat Kone EMP

Wielki test myszek dla graczy - Roccat Kone EMP

Chociaż dla kogoś wydanie już 150 zł na myszkę komputerową może wydawać się niepotrzebnym kosztem, to w rzeczywistości topowe modele kosztują dużo więcej. Rosnąca popularność e-sportu, a przede wszystkim ogromny wybór gier online sprawiły, że coraz więcej osób chętnie zerka w kierunku droższych gryzoni.

Jeszcze kilka lat temu granie na biurowej myszce za 30-50 zł nie było niczym nadzwyczajnym. Na prawdziwego, gamingowego gryzonia mogło sobie pozwolić niewielu. Sam przez wiele lat korzystałem ze zwykłej myszki Logitecha, na dodatek bezprzewodowej. Granie nie sprawiało mi mniejszej przyjemności, ale z własnego doświadczenia wiem, że łatwiej o lepsze wyniki gdy rzeczywiście ma się model dobrze dopasowany do dłoni i z precyzyjnym sensorem. Nie zastąpi on tzw. skilla, ale dużo łatwiej zdobyć wysokie umiejętności z dobrą myszką dla graczy w ręce.

Myszka idealna?

Czy istnieje myszka idealna? Odpowiedź na to pytanie może być jedna – nie! Owszem, sensor, kabel, ślizgacze i oprogramowanie odgrywają ogromną rolę przy ocenie danego modelu, ale niezwykle ważne są też wymiary i kształt gryzonia. Muszą one być jak najlepiej dopasowane do naszej dłoni, a każdy z nas ma jednak nieco inną. Spore znaczenie odgrywają także dotychczasowe przyzwyczajenia. Dlatego pewnie istnieje lub wkrótce powstanie myszka idealna, ale tylko dla danego użytkownika. Nie ma modelu uniwersalnego, który sprawdzi się w każdym przypadku. Warto o tym pamiętać.

Testy

W swoich testach będę się skupiał na kilku najważniejszy aspektach wszystkich myszek. Przede wszystkim będę brał pod uwagę zastosowany sensor i jego precyzję. W tym celu przeprowadzę kilka testów na akcelerację, interpolację, polling rate czy też prędkość maksymalną. Wykorzystam do tego popularne programy do testowania myszek - Enotus Mouse Test v0.1.4 oraz VMouse Benchmark ver. 0.0.7a. Do tego dojdą także gry. Z powodu dużej popularności i wymaganej precyzji najważniejszym tytułem będzie Counter-Strike: Global Offensive. Test będzie wyglądać następująco: strzelam w jednym miejscu, następnie przesuwam kursor o 360 stopni. Kolejny krok to wykonanie szybkiego, identycznego ruchu powrotnego i sprawdzenie czy celownik jest w tym samym miejscu, w którym oddałem pierwszy strzał. Podzespoły komputerowe w tym przypadku nie odgrywają praktycznie żadnej roli, więc platforma testowa nie jest tak istotna.

Komentarze


Ładuję...