Wielki test myszek dla graczy

Wielki test myszek dla graczy

Mionix Castor

Mionix Castor to jedna z ciekawszych myszek dla graczy na rynku, przynajmniej pod względem specyfikacji. Jednak marka sama w sobie nie jest specjalnie znana na polskim rynku. Z pewnością pod tym względem ustępuje SteelSeries, Logitech czy też Zowie. A szkoda, bo Mionix wie, jak robić dobre myszki. Udowodnił to już przy okazji modelu Naos 7000 czy też Avor. Czy tak samo będzie w przypadku Castor? Wiele na to wskazuje. Już sama specyfikacja jest bardzo obiecująca i daje zapewnienie, że to model z wyższej półki. Ale teoria teorią, a jak gryzoń sprawuje się w praktyce?

Mionix Castor

Specyfikacja:

  • Sensor: Pixart PMW3310DH,
  • DPI: do 10000,
  • Polling rate: 125/250/500/1000 Hz,
  • Połączenie z komputerem: USB,
  • Kabel: w oplocie o długości 2 metrów,
  • Wymiary: 122,5 x 70,5 x 40,2 mm,
  • Waga: około 94 gramów (bez kabla),
  • Dodatki: 128 kB pamięci, procesor ARM,
  • Cena: 230-250 zł.

Wygląd i ergonomia

Mionix Castor to myszka o średnim rozmiarze. Jej gabaryty to 122,5 x 70,5 x 40,2 mm, dzięki czemu powinna być wygodna dla osób o mniejszych dłoniach. Pod tym względem przypomina nieco Rivala 100, chociaż jest od niej nieznacznie większa. Castor to model symetryczny z dodatkowymi przyciskami umieszczonymi na lewej krawędzi. Z tego powodu przeznaczony jest dla osób praworęcznych, najlepiej stosujących uchwyt typu palm-grip, w którym cała dłoń spoczywa na urządzeniu. Ale trzeba nadmienić, że wydaje się być również wygodne także do claw-grip i fingertip-grip.

Mionix Castor

Myszka bardzo wygodnie leży w dłoni. Już w momencie premiery producent bardzo mocno podkreślał ten aspekt. W teorii gryzoń powinien sprawdzić się zarówno w ułożeniu palców w stosunku 1-2-2, jak i 1-3-1. Wydaje mi się jednak, że jest wygodniejsza w przypadku pierwszego, bardzo standardowego. Tym bardziej, że prawa część została tak wyprofilowana, aby idealnie układały się tam palce serdeczny i mały. Trzeba jednak przyznać, że rozłożenie palców jest wtedy dość szerokie, co nie każdemu może odpowiadać.

Myszka komputerowa to ważne akcesorium dla każdego gracza. Można powiedzieć, że jest jak buty dla piłkarza. Bez wygodnych i porządnych trudno skupić się na grze. Jednak wybór dobrej jakości gryzonia to wcale nie tak łatwe zadanie, jak mogłoby się wydawać.

Lewy bok został pokryty gumową, chropowatą powierzchnią. W teorii ma to zapewniać pewniejszy chwyt i minimalizować ryzyko wyślizgiwania się gryzonia z ręki. W praktyce jeszcze nigdy nic takiego mi się nie przytrafiło, więc tego typu dodatki nie są chyba niezbędne. Ale nie jest to wada. Gumowa powierzchnia jest przyjemna w dotyku i w żaden sposób nie przeszkadza.

Mionix Castor wyposażona jest w 6 przycisków – dwa standardowe, dwa dodatkowe na lewym boku, wciskaną rolkę oraz szósty przycisk pod scrollem. Wszystkie są w pełni programowalne. Jednak najważniejsze jest to, że producent przemyślał ich położenie. Są łatwo dostępne. Każdy można bez problemu wcisnąć bez konieczności przesuwania dłoni. To bardzo ważne w trakcie dynamicznej rozgrywki.

Mionix Castor

Myszka ma podświetlane dwa elementy – rolkę oraz niewielkie logo na grzbiecie. Co ważne, każdy z tych elementów może się świecić na inny kolor (do wyboru 16,8 mln barw). Producent przygotował też kilka efektów, np. stały, migający, pulsujący i oddychający.

Jakość wykonania

W kwestii jakości wykonania nie ma do myszki praktycznie żadnych zastrzeżeń. Zastosowane materiały są wysokiej jakości. Plastik jest pokryty lekko gumowaną warstwą, dzięki czemu jest przyjemny w dotyku. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest łapanie odcisków palców, ale nie jest to aspekt, który przeszkadzałby graczom. Najważniejszą są precyzja i wygoda, a wygląd schodzi na dalszy plan. Zresztą po co komu ładna myszka skoro w trakcie gry i tak zakrywa się ją własną dłonią. Wracają do wykonania, to wszystkie elementy są spasowane wzorowo. Gryzoń nie skrzypi pod naciskiem i sprawia wrażenie bardzo solidnego, nawet pomimo niewielkiej wagi.

Mionix Castor

Główne przyciski myszy mają raczej średni skok, ale dobrze wyczuwalny moment aktywacji. Moim zdaniem są jednak zbyt miękkie, co nie każdemu może przypaść do gustu. Wciskają się trochę zbyt lekko, co może doprowadzić do przypadkowej aktywacji. Nie jest to wielka wada, ale należy o niej wspomnieć. Z kolei boczne przyciski są dobrze umieszczone. Mają też odpowiedni profil, więc łatwo wyczuć je pod kciukiem. Mogę jedynie przyczepić się do słabo wyczuwalnego momentu aktywacji i – tak samo, jak na głównych – trochę zbyt miękkiej charakterystyki. Dokładnie to samo można powiedzieć o dodatkowym przycisku pod rolką.

Rolka to bardzo ważny element każdego gryzonia. Na co dzień służy do przewijania stron internetowych i dokumentów, ale gracze potrafią ją wykorzystywać na wiele innych sposób. Wiele osób ustawia na rolce np. skakanie w CS:GO. W Mionix Castor scroll działa lekko. Moim zdaniem trochę zbyt lekko, przez co ledwo wyczuwalne są poszczególne skoki. Na szczęście nie przekłada się to na przypadkowe przesunięcia w trakcie wciskania rolki. A jeśli już przy przycisku jesteśmy, to ma on zbyt krótki i mało wyczuwalny skok. Ogólnie scroll oceniłbym dość przeciętnie. Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej.

Mionix Castor

Pod myszką umieszczono dwa duże ślizgacze. Na testy trafił do nas egzemplarz, który był już w kilku, jak nie kilkunastu redakcjach, więc trudno jednoznacznie określić ich grubość. W tym egzemplarzu widać, że są już nieco zużyte, a przez to zbyt cienkie. Na szczęście nie stawiają oporu i urządzenie lekko przesuwa się po podkładce. Szkoda, że producent nie dodaje w zestawie zapasowej pary.

Producent zastosował w myszce 2-metrowy przewód w oplocie. Jest on bardzo gruby, a przez to solidny. Jednak, co może wydawać się dziwne, nie jest wyjątkowo sztywny, jak chociażby w myszce DM1 Pro. Mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z lepszych kabli, jakie spotkałem.

Precyzja

W Mionix Castor zastosowano sensor, który powinien być znany wszystkim graczom, a przynajmniej tym bardziej zaawansowanym. Mowa oczywiście o Pixart PMW3310. To jeden z najlepszych sensorów na rynku. Pod względem precyzji może z nim konkurować jedynie Pixart MW3360/3366, w którym poprawiono kilka drobnych mankamentów. Pomimo tego „3310” to model bardzo ceniony i przede wszystkim bardzo dokładny.

Widać to po przeprowadzonych testach. Sensor nie ma akceleracji ani pozytywnej, ani negatywnej. Celownik w CS:GO zawsze wracał do punktu docelowego, niezależnie od szybkości wykonanego ruchu. To niezwykle ważne, ponieważ ma kluczowe znaczenie dla precyzji. Pewne wątpliwości może za to budzić bardzo wysokie DPI myszki. Castor pozwala ustawić tę wartość aż na 10000, czyli dużo wyżej niż fabryczne możliwości czujnika. To oczywiście wiąże się z interpolacją, czyli sztucznym dodawaniem pikseli. Na szczęście występuje to jedynie w wartościach powyżej 5000 DPI, czyli praktycznie nieużywanych.

Pozostałe parametry również przemawiają na korzyść myszki. Prędkości maksymalne są wysokie i dochodzą prawie do 7 m/s, więc nikt nie powinien martwić się o to, że sensor może nagle zwariować. Mionix Castor może się też pochwalić brakiem predykcji oraz brakiem szumów do DPI 5000. Powyżej jitter występuje, ale kto korzysta z tak wysokich czułości?! Producent, dzięki dedykowanemu oprogramowaniu, pozwala na regulowanie wartości LOD. Rzeczywiście wysokość, na którą trzeba unieść myszkę, aby sensor przestawał odwzorowywać ruch, zmienia się wraz z przesuwaniem suwaka. Dzięki temu każdy może dostosować parametr według własnych preferencji i stosowaną podkładkę.

Mionix Castor - prędkość maksymalna

Mionix Castor - szum

Mionix Castor - polling rate

Mionix Castor - interpolacja

Oprogramowanie

Oprogramowanie jest identyczne, jak w modelu Mionix Naos 7000, więc w gruncie rzeczy mógłby odesłać do testu powyższego modelu. Program należy pobrać ze strony producenta. Pozwala on na zmianę wielu parametrów, np. zmianę częstotliwości raportowania, regulowanie LOD, zmianę DPI, tworzenie proifili czy też programowanie przycisków. Na uwagę zasługuje system do analizowania powierzchni podkładki. Warto przy okazji wspomnieć o 128 kB wbudowanej pamięci, na której można zapisywać ustawienia myszy i wspomniane profile.

Mionix Castor oprogramowanie

Mionix Castor oprogramowanie

Mionix Castor oprogramowanie

Podsumowanie

Mionix Castor to bez wątpienia jedna z lepszych myszek, jakie miałem okazję do tej pory testować. Jest świetnie wykonana, wygodnie leży w dłoni i jest niezwykle precyzyjna. Nie sądzę, aby trafił się gracz, który nie byłby z niej zadowolony. No może osoby o dużych dłoniach i leworęczne, które po prostu nie mogą korzystać z modeli profilowanych. Ale dokładnie to samo można napisać o innych modelach tego typu. Myszka ma bardzo bogate oprogramowanie i świetnie ułożone przyciski dodatkowe. Kabel jest trwały, ale nieprzesadnie sztywny. Jedyne wady, jakie dostrzegłem w trakcie testów, to zbyt miękkie przyciski. Taka charakterystyka mi nie odpowiada, ale na pewno są osoby, którym się spodobają. Dodatkowe przyciski mogłyby mieć też lepiej wyczuwalny skok. Poza tym to gryzoń niemal idealny. Mionix po raz kolejny udowodnił, że potrafi robić myszki dla wymagających.

Jest świetnie wykonana, wygodnie leży w dłoni i jest niezwykle precyzyjna. Nie sądzę, aby trafił się gracz, który nie byłby z niej zadowolony.

Należy jednak zadać sobie pytanie – czy myszka jest warta swojej wysokiej ceny? Czy warto wydać na nią około 230-250 zł? Moim zdaniem tak. Konkurencyjne modele są dostępne w podobnych cenach. Co prawda dostępne są tańsze myszki o równie dużej precyzji i wysokiej jakości wykonania, ale za to pozbawione są innych elementów, jak np. oprogramowania. Najlepszym przykładem jest Dream Machines DM1 Pro, który miałem już okazję testować. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Jeśli komuś zależy na bogatym oprogramowaniu, to Mionix Castor będzie świetnym wyborem.

Mionix Castor

Mionix Castor ocena

 Dobra jakość wykonania, świetna precyzja, dobrej jakości kabel, przemyślane umiejscowienie przycisków i bardzo bogate oprogramowanie

 Zbyt miękkie przyciski, jednak cena

Cena (na dzień 04.02.2017): 230-250 zł

Gwarancja: 24 miesiące

Komentarze


Ładuję...